GieKSa znów zwycięska
18.10.2015
Katowiczanie do meczu z Chojniczanką przystępowali z małą serią trzech meczów bez porażki. Jednak żeby uciec z dolnych rejonów tabeli, na trudnym terenie w Chojnicach musieli po prostu wygrać.
Trener Brzęczek dokonał przed tym meczem kilku zmian w składzie. W bramce Rafała Dobrolińskiego zastąpił wracający ze zgrupowania młodzieżowej reprezentacji Polski Mateusz Kuchta. Na lewej stronie obrony pauzującego za kartki Pietrzaka zastąpił Adrian Frańczak, natomiast na środku obrony za Adriana Jurkowskiego zagrał kontuzjowany ostatnio Mateusz Kamiński.
Zmiany widoczne były również w pomocy – za Łukasza Pielorza zagrał Wojciech Trochim, a za Pawła Szołtysa - Krzysztof Wołkowicz.
Zmiany przyniosły dobry efekt, ponieważ od początku meczu GieKSa grała pewnie i agresywnie. Swoje sytuacje mieli Wołkowicz, Bębenek i Leimonas. Piłkarze GKS-u swego dopięli w 43 minucie, kiedy kapitalne dośrodkowanie Alana Czerwińskiego wykorzystał Maciej Bębenek.
„Idealne dośrodkowanie Alana, który świetnie mnie wypatrzył. Wyszedł techniczny strzał, ale naprawdę przy takim dośrodkowaniu pozostawało jedynie dołożyć nogę. Piłka dostała jeszcze poślizgu na mokrej murawie i wpadła do bramki.” - tak po meczu Maciej Bębenek opisywał swojego pierwszego gola dla GKS-u.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Katowiczanie, korzystając z bardzo śliskiej murawy próbowali strzałów z dystansu, ale też umiejętnie rozgrywali piłkę. Właśnie z wymiany kilkunastu podań, przerzucenia ciężaru gry z z prawej na lewą stronę boiska padła druga bramka dla GKS-u.
Wymianę podań zakończył Wołkowicz, który zszedł do środka i precyzyjnym strzałem z linii pola karnego pokonał bramkarza gospodarzy.
Do końca spotkania GieKSa kontrolowała przebieg meczu i nie pozwoliła gospodarzom na strzelenie kontaktowego gola. Tuż po końcowym gwizdku piłkarze podziękowali licznie przybyłym do Chojnic kibicom GieKSy. Zarówno piłkarze, jak i kibice po wyjazdowym zwycięstwie mogli wracać na Śląsk w dobrych nastrojach.
Smutek zapanował natomiast w Chojnicach, czego wyraz dał na pomeczowej konferencji trener zespołu gospodarzy, Mariusz Pawlak:
"Ciężko powiedzieć, że idzie nam pod górkę. Niedawno funkcjonowaliśmy jako zespół bardzo dobrze, a dzisiaj jest duży problem. Jesteśmy w bardzo złej sytuacji – mogę pogratulowac zepsołowi tylko tego, że chciał. Natomiast po raz kolejny do Chojnic przyjeżdża przeciwnik, który wykorzystuje, to co może i strzela nam bramki. Dzisiaj były dwa celne strzały GKS-u i oba zakończyły się bramkami. Musimy spotkac się – najważniejsze, żeby drużyna zaczęła punktowac. Miejsce spadkowe mnie nie interesuje."
Kolejne spotkanie GieKSa rozegra na własnym stadionie z Dolcanem Ząbki. Przypominamy, że na skutek decyzji wojewody śląskiego mecz ten odbędzie się bez udziału publiczności.
Chojniczanka Chojnice – GKS Katowice 0:2
Bramki: Bębenek (43), Wołkowicz (69)
Chojniczanka: Hładun – Pietruszka, Biernat, Kieruzel, Lisowski, Kosakiewicz, Bartoszewicz (59. Grzelak), Mrozik, Niedziela (81. Garbacik), Zawistowski, Rybski (69. Mikita)
GKS: Kuchta – Czerwiński, Kamiński, Prażnovsky, Frańczak – Bębenek, Leimonas (85. Duda), Trochim (55. Pielorz), Iwan, Wołkowicz (78. Szołtys) – Goncerz
Ż.kartki: Frańczak, Kuchta
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Pskit (Łódź)
Trener Brzęczek dokonał przed tym meczem kilku zmian w składzie. W bramce Rafała Dobrolińskiego zastąpił wracający ze zgrupowania młodzieżowej reprezentacji Polski Mateusz Kuchta. Na lewej stronie obrony pauzującego za kartki Pietrzaka zastąpił Adrian Frańczak, natomiast na środku obrony za Adriana Jurkowskiego zagrał kontuzjowany ostatnio Mateusz Kamiński.
Zmiany widoczne były również w pomocy – za Łukasza Pielorza zagrał Wojciech Trochim, a za Pawła Szołtysa - Krzysztof Wołkowicz.
Zmiany przyniosły dobry efekt, ponieważ od początku meczu GieKSa grała pewnie i agresywnie. Swoje sytuacje mieli Wołkowicz, Bębenek i Leimonas. Piłkarze GKS-u swego dopięli w 43 minucie, kiedy kapitalne dośrodkowanie Alana Czerwińskiego wykorzystał Maciej Bębenek.
„Idealne dośrodkowanie Alana, który świetnie mnie wypatrzył. Wyszedł techniczny strzał, ale naprawdę przy takim dośrodkowaniu pozostawało jedynie dołożyć nogę. Piłka dostała jeszcze poślizgu na mokrej murawie i wpadła do bramki.” - tak po meczu Maciej Bębenek opisywał swojego pierwszego gola dla GKS-u.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Katowiczanie, korzystając z bardzo śliskiej murawy próbowali strzałów z dystansu, ale też umiejętnie rozgrywali piłkę. Właśnie z wymiany kilkunastu podań, przerzucenia ciężaru gry z z prawej na lewą stronę boiska padła druga bramka dla GKS-u.
Wymianę podań zakończył Wołkowicz, który zszedł do środka i precyzyjnym strzałem z linii pola karnego pokonał bramkarza gospodarzy.
Do końca spotkania GieKSa kontrolowała przebieg meczu i nie pozwoliła gospodarzom na strzelenie kontaktowego gola. Tuż po końcowym gwizdku piłkarze podziękowali licznie przybyłym do Chojnic kibicom GieKSy. Zarówno piłkarze, jak i kibice po wyjazdowym zwycięstwie mogli wracać na Śląsk w dobrych nastrojach.
Smutek zapanował natomiast w Chojnicach, czego wyraz dał na pomeczowej konferencji trener zespołu gospodarzy, Mariusz Pawlak:
"Ciężko powiedzieć, że idzie nam pod górkę. Niedawno funkcjonowaliśmy jako zespół bardzo dobrze, a dzisiaj jest duży problem. Jesteśmy w bardzo złej sytuacji – mogę pogratulowac zepsołowi tylko tego, że chciał. Natomiast po raz kolejny do Chojnic przyjeżdża przeciwnik, który wykorzystuje, to co może i strzela nam bramki. Dzisiaj były dwa celne strzały GKS-u i oba zakończyły się bramkami. Musimy spotkac się – najważniejsze, żeby drużyna zaczęła punktowac. Miejsce spadkowe mnie nie interesuje."
Kolejne spotkanie GieKSa rozegra na własnym stadionie z Dolcanem Ząbki. Przypominamy, że na skutek decyzji wojewody śląskiego mecz ten odbędzie się bez udziału publiczności.
Chojniczanka Chojnice – GKS Katowice 0:2
Bramki: Bębenek (43), Wołkowicz (69)
Chojniczanka: Hładun – Pietruszka, Biernat, Kieruzel, Lisowski, Kosakiewicz, Bartoszewicz (59. Grzelak), Mrozik, Niedziela (81. Garbacik), Zawistowski, Rybski (69. Mikita)
GKS: Kuchta – Czerwiński, Kamiński, Prażnovsky, Frańczak – Bębenek, Leimonas (85. Duda), Trochim (55. Pielorz), Iwan, Wołkowicz (78. Szołtys) – Goncerz
Ż.kartki: Frańczak, Kuchta
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Pskit (Łódź)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku