GieKSa wróciła w ręce miasta. "Da nam to zaczątki normalności"

03.07.2013
Ostatni rok był dla kibiców GieKSy czasem ciężkich doświadczeń. Od bliskiej fuzji z Polonią Warszawa, przez ryzyko nieprzystąpienia do I ligi, przeciętną jesień i kapitalną rundę wiosenną. Teraz ma nastąpić stabilizacja.
GKS Katowice od kilku dni ma nowego prezesa. Został nim Wojciech Cygan, były kurator i wiceprezes klubu z Bukowej. - Otrzymałem od rady nadzorczej jasne zadanie do wykonania. W klubie ma zapanować stabilizacja i będziemy robić wszystko, żeby tak było - zapewnia sternik katowickiego klubu.

Rada nadzorcza GieKSy składa się z trzech kobiet i zaledwie jednego mężczyzny. - Nie oznacza to, że jest niekompetentna - odcina się Cygan. - Bardzo fajnie nam się rozmawia, bo wszyscy chcemy dobrze dla GKS-u Katowice. Myślę, że to, że klub wrócił w ręce miasta da nam zaczątki normalności. Udało nam się zatrzymać szkielet drużyny. Teraz będziemy chcieli ją wzmacniać, by w przyszłym sezonie drużyna była jeszcze silniejsza - dodaje prezes klubu ze stolicy Górnego Śląska.

Katowiczanie po ciężkich miesiącach wychodzą na prostą. - Finansowo udało nam się wiele spraw wyprostować. Na pewno jeszcze nie jest różowo i nie można powiedzieć, że wszystko już jest w porządku, ale jesteśmy na dobrej drodze. Zawodnicy i trenerzy mogą skupić się na przygotowaniu do rundy jesiennej i celach sportowych. Będziemy robić wszystko, żeby organizacyjnie zapewnić klubowi spokój, by zespół mógł skupić się na rywalizacji czysto sportowej - podkreśla Cygan.

Działacz katowickiego klubu nie chce zdradzić jakie cele stawia przed drużyną na przyszły sezon. - Wiosna była w naszym wykonaniu bardzo udana i możemy być zadowoleni z wykonanej pracy. Nie będziemy jednak popadać w huraoptymizm. Patrząc na ostatnie sezony w oczy rzuca się, że notowaliśmy słabe starty i to potem nam ciążyło w walce o wyższe lokaty. Chciałbym, żeby w tym sezonie drużyna dobrze wystartowała zarówno w lidze, jak i w Pucharze Polski - puentuje prezes GieKSy.
autor: Marcin Ziach

Przeczytaj również