GieKSa w Opolu z "niezłą siłą rażenia". Sławik zatrzyma swój były klub?

29.03.2009
Choć to dopiero pierwsze kolejki wiosny, dla jednej ze stron niedziela może być początkiem końca. - Ale to nie oznacza, że rzucimy się na Odrę. Będziemy wyczekiwać na jej błąd - mówi Gabriel Nowak.
Stawka jest ogromna. - To nawet nie mecz o sześć punktów. To coś więcej - mówią zgodnie zawodnicy obydwu ekip. I trudno nie przyznać im racji. Porażka i niekorzystne wyniki innych weekendowych potyczek złożyłyby się bowiem na dramatyczną sytuację. - Niby od początku rundy jeszcze nie przegraliśmy, ale remisy, które za nami, tak naprawdę wiele nie wniosły. Wolę jedną potyczkę przegrać, a drugą wygrać, niż dwa razy inkasować po jednym punkcie. I nie chodzi tu wcale o większą liczbę "oczek", ale o pewność siebie, jaką może dać tylko wygrana - mówi Gabriel Nowak, pomocnik GieKSy. Sęk w tym, że podobnie myślą w Opolu.

- To dla nas jedno z najważniejszych spotkań sezonu - zaznacza Mateusz Sławik. Dla niego samego - jako wychowanka katowiczan - najważniejsze. - Jeszcze nigdy nie grałem przeciw GKS-owi meczu ligowego. To dla mnie nowa sytuacja. Ale jestem profesjonalistą. Na pierwszym miejscu jest Odra - zapewnia Sławik, który jeszcze w lecie, pozostając bez klubu, trenował na Bukowej. - Nie sądzę, by trener Rzepka prosił mnie o jakieś wskazówki na temat gry gości. On sam zawsze najlepiej rozpracowuje naszych rywali - podkreśla golkiper miejscowych. Podobne uczucia targają przed potyczką Piotrem Plewnią. Pomocnik katowiczan wychował się na Oleskiej, świętując m.in. awans na zaplecze ekstraklasy.

Równolegle z pojedynkiem na boisku trwać będzie rywalizacja na trybunach. Mobilizację na dzisiejsze spotkanie zapowiedzieli fani Odry. Dłużni nie pozostają kibice z Katowic, którzy stawią się w Opole w liczbie 600. - Niezła siła rażenia - uśmiecha się Nowak, który podkreśla, że tak pokaźna grupa sympatyków doda drużynie jeszcze większego animuszu. Nie oznacza to, że GieKSa od pierwszej minuty rzuci się na rywali. - Zagramy tak jak w pierwszych meczach rundy. Będziemy wyczekiwać na błąd przeciwnika - zapowiada 23-latek. O zachowawczej postawie nie może być jednak mowy. Podział punktów byłby przecież porażką jednych i drugich.

[b]Odra Opole - GKS Katowice[/b]
niedziela, 17:00
sędziuje Marcin Słupiński (Łódź)

Przypuszczalne składy
[b]
Odra[/b]: Sławik - Orłowicz, Kiciński, Król, Kalinowski - Rogowski, Felipe, Odrzywolski, Monasterski - Uchenna, Adamczyk.

[b]GKS[/b]: Gorczyca - Wijas, Napierała, Kamiński, Mielnik - Górski, Nowak, Cholerzyński, Plewnia - Iwan - Kaliciak.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również