GieKSa w końcu zagrała na zero z tyłu. "Mam nadzieję, że to początek serii"

13.11.2014
- Nie chcę nic obiecywać, ale zrobimy wszystko, żeby zapunktować i wracać 10 godzin do Katowic w dobrych nastrojach, a nie smutku - mówi Łukasz Pielorz, obrońca GKS-u Katowice.
Łukasz Sobala/Pressfocus
W meczu z GKS-em Tychy, zawodnikom GKS-u Katowice udało się zachować czyste konto po raz pierwszy od sierpniowego pojedynku z Wisłą Płock. - Mam nadzieję, że to początek serii i po najbliższym meczu będziemy mieli znów z tyłu okrągłą liczbę, czyli zero. W każdym spotkaniu strzelamy, w sumie mieliśmy tylko jeden mecz w rundzie kiedy nie zdobyliśmy bramki i to dobrze funkcjonuje. Mam nadzieję, że na terenie Arki któryś z kolegów postara się i nie tylko strzelimy gola, ale znowu zachowamy także czyste konto - mówi obrońca drużyny, Łukasz Pielorz.

W najbliższej kolejce GieKSa zagra na wyjeździe z Arką. Katowiczanie nie mają miłych wspomnień z poprzedniej potyczki w Gdyni - śląski zespół przegrał 0-3, a trener Kazimierz Moskal oddał się do dyspozycji zarządu. Pielorza wtedy jeszcze nie było w klubie z Bukowej.

- Nie żyję wspomnieniami z tego, co wydarzyło się na boisku, gdyż to już za mną. Były dobre i złe momenty w klubach, w których grałem, ale my teraz mamy tworzyć nową historię, a nie obracać się w tył i żyć tym, że przegraliśmy mecz w przeszłości. Jedziemy do Gdyni walczyć o trzy punkty, dlatego solidnie się przygotowujemy. Nie chcę nic obiecywać, ale zrobimy wszystko, żeby zapunktować i wracać 10 godzin do Katowic w dobrych nastrojach, a nie smutku - podkreśla defensor.
źródło: gkskatowice.eu

Przeczytaj również