GieKSa w końcu ruszyła, Pogoń dalej stoi

06.05.2017
Podbudowany zwycięstwem w derbach i niepokonany w trzech ostatnich wyjazdach GKS Katowice jedzie do Pogoni Siedlce, która w tym roku zawodzi i wygrała u siebie tylko raz. Trudno wymarzyć sobie lepszego rywala w momencie, gdy inne czołowe zespoły gubią punkty.
Rafał Rusek/Press Focus
Inni znów zagrali pod GKS Katowice - w piątkowych meczach Miedź Legnica tylko zremisowała z Wisłą Puławy, a Chojniczanka Chojnice dostała lanie w Zabrzu. Zwycięstwo podopiecznych trenera Jerzego Brzęczka spowoduje więc, że będzie można odskoczyć przynajmniej od tych dwóch ekip. A zwycięstwo w dzisiejszym pojedynku śmiało można określić jako zwykły obowiązek - siedlczanie w tym roku spisują się bardzo słabo.

W grudniu Pogoń wymieniła trenera i odchodzącego do Sosnowca Dariusza Banasika zastąpił Marcin Broniszewski. Zmiana jak na razie nie wyszła na dobre - ekipa z Siedlec jest jedną z najsłabszych drużyn w tym roku, zdobyła zaledwie osiem punktów. Dzisiejszy gospodarz nie wygrał pięciu spotkań z rzędu, w dodatku przegrał trzy ostatnie mecze na własnym stadionie (bilans bramkowy 3:8). Jedyną drużyną, która w 2017 przegrała w Siedlcach jest... Górnik.

GieKSa również słabo - pod względem punktowym - wznowiła rozgrywki, ale ostatnio katowiczanie zdecydowanie lepiej punktują niż w pierwszych tegorocznych zmaganiach i z trzech ostatnich wyjazdów wracali ze zdobyczą. Pozytywny ból głowy ma trener Brzęczek bowiem do gry może wrócić najlepszy strzelec drużyny, Grzegorz Goncerz. Powstaje jednak pytanie: czy należy mieszać w ofensywie, skoro duet napastników Andreja Prokić - Mikołaj Lebedyński świetnie spisał się w derbach z GKS-em Tychy? Drugi mecz musi odcierpieć - z powodu czerwonej kartki w Mielcu - Oliver Prażnovsky.

Pogoń Siedlce - GKS Katowice
Sobota, 17:00

Przypuszczalny skład
Nowak - Kamiński, Wisio, Garbacik - Czerwiński, Zejdler, Kalinkowski, Foszmańczyk, D. Abramowicz - Lebedyński, Prokić.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również