GieKSa stanie w Nowym Sączu przed największym wyzwaniem rundy!
24.10.2009
Najmłodszy, ale i najbardziej zapracowany. Tomasz Hołota przechodzi prawdziwy test na wytrzymałość. W wieku ledwie 18 lat pomocnik GKS-u Katowice udowadnia swoją przydatność już na dwóch frontach. Tak w klubie, jak i w reprezentacji Polski do lat 19, która - za sprawą rozgrywanego w Izraelu turnieju eliminacyjnego do mistrzostw Europy - pochłonęła go ostatnio aż na dwa tygodnie. A gdy wrócił na Bukową, w zeszłotygodniowym spotkaniu z Flotą Świnoujście znalazło się dla niego miejsce tylko na ławce rezerwowych.
- Spodziewałem się tego. W Izraelu wystąpiłem przecież w pełnym wymiarze czasowym w trzech meczach. Czułem się zmęczony - mówi wychowanek GieKSy. Inna sprawa, że - jak sam podkreśla - w kadrze gra mu się łatwiej. - To zupełnie inny poziom. Tam rywalizuję ze swoimi rówieśnikami, w I lidze mam już za przeciwników piłkarzy, którzy są ode mnie nie tylko dużo bardziej doświadczeni, ale też lepiej zbudowani. Poczynają sobie znacznie ostrzej - wskazuje.
Ma jednak też sporo szczęścia, że mimo częstych wyjazdów na zgrupowania reprezentacji, Adam Nawałka i tak konsekwentnie na niego stawia. - Pod tym względem trener jest dla mnie bardzo wyrozumiały. Co ważne, ma też świetny kontakt z Michałem Globiszem, szkoleniowcem drużyny narodowej U-19 - dodaje Hołota. Ale to do wybiegnięcia dzisiaj w podstawowej jedenastce katowiczan wcale wystarczyć nie musi. W dobrej formie jest bowiem zastępujący Hołotę w środku pola Gabriel Nowak, zawodnik co prawda bardziej defensywny, ale...
To właśnie poczynania w destrukcji mogą okazać się dzisiaj kluczem do sukcesu. Bo choć w dużym stopniu Sandecja Nowy Sącz stanowi dla graczy z Katowic zagadkę, to... - Jeden rzut oka na tabelę wystarczy, by przekonać się, że jedziemy na teren zespołu, który na swoim boisku strzela spośród wszystkich najwięcej bramek! - zauważa Hołota. Tym bardziej cenny będzie powrót do gry pauzującego ostatnio za kartki Mateusza Kamińskiego.
- Łukasz Uszalewski, który zagrał z Flotą na środku obrony, pokazał się z dobrej strony, ale to z "Kamykiem" współpracuje mi się najlepiej - zaznacza Adrian Napierała, stoper GKS-u.
Sandecja Nowy Sącz - GKS Katowice
sobota, godzina 14:00
sędziuje Tomasz Garbowski (Kluczbork)
Przypuszczalne składy
Sandecja: Różalski - Makuch, Frohlich, Cios, Borovicanin - Bębenek, Berliński, Zawadzki, Gawęcki - Jonczyk, Aleksander.
GKS: Gorczyca - Sroka, Napierała, Kamiński, Niechciał - Goncerz, Cholerzyński, Nowak, Plewnia - Iwan - Kaliciak.
- Spodziewałem się tego. W Izraelu wystąpiłem przecież w pełnym wymiarze czasowym w trzech meczach. Czułem się zmęczony - mówi wychowanek GieKSy. Inna sprawa, że - jak sam podkreśla - w kadrze gra mu się łatwiej. - To zupełnie inny poziom. Tam rywalizuję ze swoimi rówieśnikami, w I lidze mam już za przeciwników piłkarzy, którzy są ode mnie nie tylko dużo bardziej doświadczeni, ale też lepiej zbudowani. Poczynają sobie znacznie ostrzej - wskazuje.
Ma jednak też sporo szczęścia, że mimo częstych wyjazdów na zgrupowania reprezentacji, Adam Nawałka i tak konsekwentnie na niego stawia. - Pod tym względem trener jest dla mnie bardzo wyrozumiały. Co ważne, ma też świetny kontakt z Michałem Globiszem, szkoleniowcem drużyny narodowej U-19 - dodaje Hołota. Ale to do wybiegnięcia dzisiaj w podstawowej jedenastce katowiczan wcale wystarczyć nie musi. W dobrej formie jest bowiem zastępujący Hołotę w środku pola Gabriel Nowak, zawodnik co prawda bardziej defensywny, ale...
To właśnie poczynania w destrukcji mogą okazać się dzisiaj kluczem do sukcesu. Bo choć w dużym stopniu Sandecja Nowy Sącz stanowi dla graczy z Katowic zagadkę, to... - Jeden rzut oka na tabelę wystarczy, by przekonać się, że jedziemy na teren zespołu, który na swoim boisku strzela spośród wszystkich najwięcej bramek! - zauważa Hołota. Tym bardziej cenny będzie powrót do gry pauzującego ostatnio za kartki Mateusza Kamińskiego.
- Łukasz Uszalewski, który zagrał z Flotą na środku obrony, pokazał się z dobrej strony, ale to z "Kamykiem" współpracuje mi się najlepiej - zaznacza Adrian Napierała, stoper GKS-u.
Sandecja Nowy Sącz - GKS Katowice
sobota, godzina 14:00
sędziuje Tomasz Garbowski (Kluczbork)
Przypuszczalne składy
Sandecja: Różalski - Makuch, Frohlich, Cios, Borovicanin - Bębenek, Berliński, Zawadzki, Gawęcki - Jonczyk, Aleksander.
GKS: Gorczyca - Sroka, Napierała, Kamiński, Niechciał - Goncerz, Cholerzyński, Nowak, Plewnia - Iwan - Kaliciak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku