GieKSa skopie poznański "ogródek"? Rafał Górak na to liczy!
17.03.2013
W ostatniej kolejce, po niezłym w swoim wykonaniu meczu w Łodzi, GKS Katowice sięgnął po pierwszy w rundzie wiosennej komplet punktów. - Chcielibyśmy, żeby w Poznaniu wyglądało to podobnie. Nie oczekujemy wiele. Najważniejsze jest, by strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika i zdobyć trzy punkty. Najważniejsze, żebyśmy zachowali w tym meczu chłodne głowy, bo tego nam w spotkaniu z ŁKS-em trochę brakowało - przyznaje Rafał Górak, trener drużyny z Bukowej.
Przed meczem w Poznaniu piłkarze GieKSy pracowali w głównej mierze nad utrzymaniem się przy piłce i rozgrywaniu stałych fragmentów gry. Niewykluczone, że oba te aspekty będą kluczem katowiczan do zwycięstwa nad Wartą. - Mamy świadomość, że ostatni mecz nasi rywale przegrali po bramce straconej po stałym fragmencie gry. Dobrze bity stały fragment zawsze stanowi zagrożenie i będziemy także w ten sposób szukać swoich okazji w tym meczu - dodaje szkoleniowiec katowiczan.
Górak drży przed stanem murawy w popularnym "ogródku". - Kiedy murawa jest nierówna i piłka płata wszelakie figle, to nie jest łatwo realizować założenia taktyczne. Spodziewamy się, że w Poznaniu czekać nas będzie równie trudne boisko jak w Łodzi. Naszej siły upatruję jednak w zawodnikach środka pola, którzy prezentują wysoki poziom i wierzę, że nawet na trudnej murawie będą w stanie umiejętnie prowadzić naszą grę. Może uda nam się trochę przekopać "ogródek" - uśmiecha się opiekun GieKSy.
Warta należy do rywali, którzy GKS-owi wybitnie "leżą". W piętnastu dotychczasowych pojedynkach katowiczanie byli górą aż ośmiokrotnie, pięć razy padał remis, a dwa starcia na swoją korzyść rozstrzygali poznaniacy. - Oba kluby mają bogate historie, stąd i bilans naszych pojedynków jest okazały. Mam nadzieję, że mimo zawirowań, jakie miały ostatnio miejsce w Poznaniu Warcie uda się wszystko poukładać i jeszcze kiedyś razem zagramy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Bez Warty polska piłka nie byłaby już taka sama - argumentuje Górak.
Niewykluczone, że przed szansą debiutu w katowickich barwach stanie Janusz Gancarczyk, który podpisał w sobotę umowę z klubem ze stolicy Górnego Śląska. - Cieszę się, że Jasiu dołączył do naszej drużyny. Szkoda, że nabawił się kontuzji, która przeszkodziła mu stabilizację formy w okresie przygotowawczym, ale jestem przekonany, że będzie to dla nas solidne wzmocnienie - puentuje szkoleniowiec GKS-u.
Warta Poznań - GKS Katowice
niedziela, 12:00
Sędzia: Łukasz Bednarek (Koszalin)
Przed meczem w Poznaniu piłkarze GieKSy pracowali w głównej mierze nad utrzymaniem się przy piłce i rozgrywaniu stałych fragmentów gry. Niewykluczone, że oba te aspekty będą kluczem katowiczan do zwycięstwa nad Wartą. - Mamy świadomość, że ostatni mecz nasi rywale przegrali po bramce straconej po stałym fragmencie gry. Dobrze bity stały fragment zawsze stanowi zagrożenie i będziemy także w ten sposób szukać swoich okazji w tym meczu - dodaje szkoleniowiec katowiczan.
Górak drży przed stanem murawy w popularnym "ogródku". - Kiedy murawa jest nierówna i piłka płata wszelakie figle, to nie jest łatwo realizować założenia taktyczne. Spodziewamy się, że w Poznaniu czekać nas będzie równie trudne boisko jak w Łodzi. Naszej siły upatruję jednak w zawodnikach środka pola, którzy prezentują wysoki poziom i wierzę, że nawet na trudnej murawie będą w stanie umiejętnie prowadzić naszą grę. Może uda nam się trochę przekopać "ogródek" - uśmiecha się opiekun GieKSy.
Warta należy do rywali, którzy GKS-owi wybitnie "leżą". W piętnastu dotychczasowych pojedynkach katowiczanie byli górą aż ośmiokrotnie, pięć razy padał remis, a dwa starcia na swoją korzyść rozstrzygali poznaniacy. - Oba kluby mają bogate historie, stąd i bilans naszych pojedynków jest okazały. Mam nadzieję, że mimo zawirowań, jakie miały ostatnio miejsce w Poznaniu Warcie uda się wszystko poukładać i jeszcze kiedyś razem zagramy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Bez Warty polska piłka nie byłaby już taka sama - argumentuje Górak.
Niewykluczone, że przed szansą debiutu w katowickich barwach stanie Janusz Gancarczyk, który podpisał w sobotę umowę z klubem ze stolicy Górnego Śląska. - Cieszę się, że Jasiu dołączył do naszej drużyny. Szkoda, że nabawił się kontuzji, która przeszkodziła mu stabilizację formy w okresie przygotowawczym, ale jestem przekonany, że będzie to dla nas solidne wzmocnienie - puentuje szkoleniowiec GKS-u.
Warta Poznań - GKS Katowice
niedziela, 12:00
Sędzia: Łukasz Bednarek (Koszalin)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku