GieKSa po raz pierwszy od dawna wyjdzie na boisko w niezłych humorach
Jak pamiętamy, przygotowania do meczu 12. kolejki z Miedzią Legnica były bardzo nieszczęśliwe dla GKS-u . Katowicki klub nie tylko borykał się z problemami natury finansowej, ale również i czysto sportowej. Nieopłacani piłkarze GieKSy postanowili bowiem nie brać udziału we wspólnych treningach. Zwieńczeniem tego trudnego dla klubu okresu była porażka z Miedzią, która przerwała passę trzech zwycięstw GKS-u z rzędu. Czy jednak główną przyczyną porażki było przygotowanie zespołu czy może siła rywali?
- Wydaje mi się, że brak wspólnych treningów nie miał wpływu na naszą porażkę. Drużyna grała dobrze, przegrała z zespołem, który w swoich szeregach ma bardzo dobrych i doświadczonych zawodników. To doświadczenie właśnie zaważyło, brak wspólnych zajęć nie miał znaczenia - twierdzi Rafał Górak, szkoleniowiec GieKSy.
Przed dzisiejszym meczem sytuacja jest diametralnie inna. Przede wszystkim, rywal GKS-u Katowice - Okocimski Brzesko - jest drużyną znacznie słabszą od Miedzi Legnica. "Piwosze" w 12 kolejkach ligowych na koncie zgromadzili tylko osiem punktów, jedynie raz zwyciężając. Drużyna Krzysztofa Łętochy w tabeli wyprzedza tylko ŁKS Łódź oraz Polonię Bytom. Poza tym, piłkarze oraz cały sztab drużyny z Bukowej podchodzą do meczu w znacznie lepszych nastrojach niż w zeszłym tygodniu. Oczywiście, za sprawą wczorajszego Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, które pozwala patrzeć na przyszłość GKS-u Katowice w znacznie jaśniejszych barwach...
- Wiadomo, z jakimi problemami się w ostatnim czasie borykamy i niezwykle cieszy, że wreszcie znaleziono jakieś rozwiązanie tego problemu. Na całą drużynę wpływa to bardzo pozytywnie i motywująco. Bardzo się z tego powodu cieszymy, zobaczymy co będzie dalej – dodaje Rafał Górak.
Niestety, GieKSa będzie musiała poradzić sobie bez będącego w świetnej formie Przemysława Pitrego. Napastnik katowickiego klubu pauzuje za żółte kartki i najbliższy mecz swojego zespołu obejrzy z trybun. Ze zgrupowania młodzieżowej reprezentacji powrócił już jednak Deniss Rakels, który prawdopodobnie zastąpi Pitrego na pozycji wysuniętego napastnika. Kibice GKS-u mogą również liczyć, że w podstawowym składzie na boisko wybiegną powracający po kontuzjach Kamil Cholerzyński i Mateusz Kamiński.
- Prawdopodobieństwo, że zagrają jest bardzo duże. Jeden i drugi trenują z zespołem i czują się bardzo dobrze. Nie ma żadnych przeciwwskazań, aby pojawili się w wyjściowym składzie, ale decyzję podejmiemy oczywiście dopiero przed samym meczem. – stwierdza trener GKS-u Katowice.
GKS Katowice - Okocimski Brzesko
sobota, 17:00
Sędzia Wojciech Krztoń (Olsztyn)