GieKSa ostatnia w Remes Cup Ekstra. Ale kibiców miała najlepszych!
14.01.2011
Po dwóch grupowych porażkach, GKS liczył na przełamanie w meczu o piątą lokatę. Z Wartą Poznań przegrał jednak 0-4. Już w 2. minucie wynik otworzył Paweł Iwanicki, strzałem przy słupku pokonując Jacka Gorczycę. GieKSa musiała gonić wynik. W bramce najpierw Gorczycę zmienił Wierzbicki, a gdy po jedenastu minutach GKS wciąż przegrywał, lotnym bramkarzem został Paweł Olkowski. Tę sytuację w końcówce trzykrotnie wykorzystał Piotr Reiss, który trafił do bramki naszego zespołu w 13., 14. i 15. minucie.
Wcześniej katowiczanie zmierzyli się w pojedynkach grupowych z Jagiellonią Białystok i Arką Gdynia. Pierwsze spotkanie przegrali 0-2, gdynianom ulegli natomiast 3-4.
I jeszcze słówko o kibicach... W poznańskiej hali Arena nie udało się zgromadzić kompletu widzów - zajęta była może połowa miejsc. Po kibicach Lecha najliczniejszą ekipą była ponad trzystuosobowa grupa kibiców GieKSy, która we wspaniały sposób pokazała całej Polsce, „jak się to robi na południu”. Prawdziwy pokaz fani z Katowic dali w ostatnim meczu, co zostało nagrodzone brawami kibiców innych drużyn.
Wcześniej katowiczanie zmierzyli się w pojedynkach grupowych z Jagiellonią Białystok i Arką Gdynia. Pierwsze spotkanie przegrali 0-2, gdynianom ulegli natomiast 3-4.
I jeszcze słówko o kibicach... W poznańskiej hali Arena nie udało się zgromadzić kompletu widzów - zajęta była może połowa miejsc. Po kibicach Lecha najliczniejszą ekipą była ponad trzystuosobowa grupa kibiców GieKSy, która we wspaniały sposób pokazała całej Polsce, „jak się to robi na południu”. Prawdziwy pokaz fani z Katowic dali w ostatnim meczu, co zostało nagrodzone brawami kibiców innych drużyn.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku