GieKSa odegra się na beniaminku? "To dziś zupełnie inna drużyna"

11.05.2013
GKS Katowice kontynuuje swój ligowy maraton i w sobotnie popołudnie zagości w Legnicy na mecz z Miedzią. Drużyna Bogusława Baniaka - podobnie jak GieKSa - także notuje zniżkę formy.
Cztery mecze i cztery remisy, to bilans ostatnich gier w wykonaniu piłkarzy GKS-u Katowice. Podopieczni Rafała Góraka przez tę serię stracili złudzenia na walkę o lokatę w górnej połówce ligowej tabeli, ale w dalszym ciągu mogą być spokojni o ostatnie kolejki I ligi. Drużyny z dołu specjalnie bowiem nie naciskają i wątpliwe jest, by GieKSa zaplątała się w walkę o utrzymanie na zapleczu elity.

W sobotniej potyczce z Miedzią Legnica drużyna z Bukowej ma coś do udowodnienia. Jesienią targana potężnymi problemami natury finansowo-organizacyjnej GieKSa gładko uległa na własnym stadionie beniaminkowi (0-2). Teraz w Katowicach pałają chęcią rewanżu. - Dobrze byłoby zakończyć tę serię remisów i w końcu sięgnąć po całą pulę. Wiadomo, że zawsze można powiedzieć, że nie przegraliśmy od pięciu spotkań, ale solą futbolu są zwycięstwa i bardzo nam już ich smaku brakuje - przyznaje Sławomir Duda, pomocnik katowiczan.

Przed zbytnią pewnością siebie swoich zawodników uprzedza także opiekun Miedzianki. - Do meczu w Katowicach nie wolno nam wracać. GKS był to wtedy zespół rozbity, a teraz klub jest stabilny i jest to drużyna zmotywowana, grająca wiosną bardzo dobry futbol. Porównałbym jej poziom do Arki, z którą rywalizowaliśmy w środę. W bardzo dobrej dyspozycji jest duet napastników Przemysław Pitry i Deniss Rakels - analizuje Bogusław Baniak, trener legnickiej drużyny.

Przed meczem z GieKSą szkoleniowiec Miedzi ma w szatni niemały szpital. Wątpliwe są występy w sobotniej potyczce m.in. Artura Marciniaka, Jakuba Grzegorzewskiego czy Alexandre. Za czerwoną kartkę pauzować będzie Mariusz Mowlik. Do gry po kartkowej pauzie wracają z kolei obrońcy Daniel Tanżyna i Adrian Woźniczka. Większych problemów kadrowych nie ma z kolei sztab katowiczan. - Trochę we znaki daje nam się zmęczenie, bo wiadomo, że ciężko gra się tydzień w tydzień co trzy dni, ale teraz czeka nas tydzień przerwy, więc naładujemy akumulatory - zapewnia Duda.

W Legnicy spotkać można wiele twarzy świetnie znanych z występów w śląskich klubach. Wystarczy wspomnieć Andrzeja Bledzewskiego (Górnik Zabrze), Daniela Tanżynę i Damiana Paszlińskiego (obaj Polonia Bytom), Piotra Madejskiego (Górnik), Marcina Nowackiego (Odra Wodzisław Śląski, Ruch Chorzów) czy Jakuba Grzegorzewskiego (Odra).

Miedź Legnica - GKS Katowice
Sobota, 17:00
Sędzia Jarosław Rynkiewicz (Zielona Góra).
autor: Marcin Ziach

Przeczytaj również