"GieKSa nie stanie się nagle nie wiadomo jaką drużyną"
18.07.2009
Bez względu na to, jaką wagę przykładać do sparingów, letnie sprawdziany GieKSy budzą u jej kibiców lekkie obawy. Z jednej strony jest co prawda zwycięstwo z Koroną Kielce, ale z drugiej zaś - porażki z Kolejarzem Stróże czy Miedzią Legnica. - Nie zamierzam nikogo uspokajać, ale jestem przekonany, że denerwować się też nie ma czym - zaznacza Piotr Plewnia.
Część fanów wolałaby jednak widzieć zespół w innym ustawieniu niż 4-5-1. - Ta taktyka świetnie sprawdziła się na wiosnę. Po co zmieniać coś, co "wypaliło"? - pyta retorycznie popularny "Plewka". Jak na razie nie zanosi się również na to, by roszadom została poddana sama kadra. To - pamiętając fatalną sytuację klubu sprzed kilku tygodni - spory sukces. Ale z drugiej strony, chcąc walczyć w lidze o coś więcej, wzmocnienia wydają się konieczne.
Tymczasem trener Adam Nawałka przyznał ostatnio, że nawet będący bardzo blisko pozostania w drużynie Mateusz Cieluch i Daniel Małkowski wyraźnie jakości gry na ten moment nie podniosą. - Nie będzie tak, że staniemy się nagle nie wiadomo jakim zespołem. Tabuny utalentowanych piłkarzy nie zaczną momentalnie ciągnąć na Bukową. Ale czasem lepiej pożonglować tym, co się ma, niż na siłę wymieniać połowę składu - przekonuje Plewnia. A Nawałka raz już pokazał, że wiele do skonstruowania silnej ekipy mu nie potrzeba...
Część fanów wolałaby jednak widzieć zespół w innym ustawieniu niż 4-5-1. - Ta taktyka świetnie sprawdziła się na wiosnę. Po co zmieniać coś, co "wypaliło"? - pyta retorycznie popularny "Plewka". Jak na razie nie zanosi się również na to, by roszadom została poddana sama kadra. To - pamiętając fatalną sytuację klubu sprzed kilku tygodni - spory sukces. Ale z drugiej strony, chcąc walczyć w lidze o coś więcej, wzmocnienia wydają się konieczne.
Tymczasem trener Adam Nawałka przyznał ostatnio, że nawet będący bardzo blisko pozostania w drużynie Mateusz Cieluch i Daniel Małkowski wyraźnie jakości gry na ten moment nie podniosą. - Nie będzie tak, że staniemy się nagle nie wiadomo jakim zespołem. Tabuny utalentowanych piłkarzy nie zaczną momentalnie ciągnąć na Bukową. Ale czasem lepiej pożonglować tym, co się ma, niż na siłę wymieniać połowę składu - przekonuje Plewnia. A Nawałka raz już pokazał, że wiele do skonstruowania silnej ekipy mu nie potrzeba...
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku