GieKSa nie odpuściła - Olimpia leci z ligi
27.05.2018
Od początku było widać, że bardziej zmotywowani są gospodarze, dla których był to mecz przedłużający nadzieje na utrzymanie się w Nice I lidze. Już jedna z pierwszych akcji dała Olimpii Grudziądz prowadzenie, po kolejnym w ostatnich tygodniach błędzie Macieja Wierzbickiego. W niegroźnej sytuacji bramkarz GKS-u Katowice wypuścił piłkę z rąk z czego skorzystał Filip Jazvić, który mając przed sobą pustą bramkę wpisał się na listę strzelców.
Nie był to jedyny błąd Wierzbickiego - na początku drugiego kwadransa gry złapał piłkę poza polem karnym za co dostał żółtą kartkę, ale na swoje szczęście chwilę później zrehabilitował się i obronił uderzenie z rzutu wolnego. Bramkarz katowiczan nabrał tą interwencją pewności siebie i w kolejnej sytuacji ponownie uratował swój zespół, gdy z niewielkiej odległości strzelał Matej Podlogar. GKS najlepsze okazje miał tuż przed przerwą - dwa razy po rzucie rożnym. Najpierw strzał Kamila Słabego obronił Wojciech Małecki, a chwilę później nieznacznie obok celu uderzył Lukas Klemenz.
Kolejną dobrą okazję - już w drugiej połowie - miał Andreja Prokić, który w dużym zamieszaniu nie trafił w bramkę z niewielkiej odległości. W następnej akcji piłka w końcu wpadła do siatki gospodarzy - po dośrodkowaniu Tomasza Foszmańczyka swoje pierwsze trafienie w polskiej lidze zanotował Dalibor Volas, który w przerwie zmienił Łukasza Zejdlera.
Remis na ten moment oznaczał spadek Olimpii do II ligi. Mimo to, gospodarze potrzebowali sporo czasu, by w końcu ruszyć do ataku. Gdy już to zrobili - sporo pracy miał Wierzbicki, który zdecydowanie odkupił winy za błąd z pierwszej połowy. Gyby nie jego udane interwencje - ekipa z Grudziądza wyszłaby na prowadzenie. Na kilka minut przed końcem czerwoną kartkę (po drugiej żółtej) zobaczył Adrian Frańczak. Olimpia jednak nie wykorzystała gry w przewadze, przez co w następnym sezonie grać będzie w II lidze.
Tym samym GKS rozegrał już wszystkie wyjazdy w tym sezonie. W 17 potyczkach poza Katowicami GieKSa wygrała osiem spotkań, a trzy zremisowała, zdobywając łącznie 27 punktów. Śląski zespół strzelił w tych meczach 23 gole, a stracił 18.
Olimpia Grudziądz - GKS Katowice 1:1 (1:0)
1:0 - Jazvić, 7'
1:1 - Volas, 68'
Olimpia: Małecki - Bielawski, Zitko, Wełna, Klimczak, Jazvić, Kurowski, Michalik (70' Adamczyk), Martinez (75' Koval), Kaczmarek (79' Handzlik), Podlogar. Trener: Dariusz Kubicki.
GKS: Wierzbicki - Frańczak, Kamiński, Klemenz, Słaby - Mandrysz, Kalinkowski, Poczobut, Zejdler (46' Volas), Błąd (52' Słomka) - Prokić. Trener: Jacek Paszulewicz.
Żółte kartki: Klimczak, Bielawski, Wełna, Kurowski, Jazvić - Frańczak, Wierzbicki, Zejdler, Słaby, Volas, Poczobut, Klemenz.
Czerwona kartka Frańczak (87' druga żółta).
Sędziował Jacek Małyszek (Lublin).
Nie był to jedyny błąd Wierzbickiego - na początku drugiego kwadransa gry złapał piłkę poza polem karnym za co dostał żółtą kartkę, ale na swoje szczęście chwilę później zrehabilitował się i obronił uderzenie z rzutu wolnego. Bramkarz katowiczan nabrał tą interwencją pewności siebie i w kolejnej sytuacji ponownie uratował swój zespół, gdy z niewielkiej odległości strzelał Matej Podlogar. GKS najlepsze okazje miał tuż przed przerwą - dwa razy po rzucie rożnym. Najpierw strzał Kamila Słabego obronił Wojciech Małecki, a chwilę później nieznacznie obok celu uderzył Lukas Klemenz.
Kolejną dobrą okazję - już w drugiej połowie - miał Andreja Prokić, który w dużym zamieszaniu nie trafił w bramkę z niewielkiej odległości. W następnej akcji piłka w końcu wpadła do siatki gospodarzy - po dośrodkowaniu Tomasza Foszmańczyka swoje pierwsze trafienie w polskiej lidze zanotował Dalibor Volas, który w przerwie zmienił Łukasza Zejdlera.
Remis na ten moment oznaczał spadek Olimpii do II ligi. Mimo to, gospodarze potrzebowali sporo czasu, by w końcu ruszyć do ataku. Gdy już to zrobili - sporo pracy miał Wierzbicki, który zdecydowanie odkupił winy za błąd z pierwszej połowy. Gyby nie jego udane interwencje - ekipa z Grudziądza wyszłaby na prowadzenie. Na kilka minut przed końcem czerwoną kartkę (po drugiej żółtej) zobaczył Adrian Frańczak. Olimpia jednak nie wykorzystała gry w przewadze, przez co w następnym sezonie grać będzie w II lidze.
Tym samym GKS rozegrał już wszystkie wyjazdy w tym sezonie. W 17 potyczkach poza Katowicami GieKSa wygrała osiem spotkań, a trzy zremisowała, zdobywając łącznie 27 punktów. Śląski zespół strzelił w tych meczach 23 gole, a stracił 18.
Olimpia Grudziądz - GKS Katowice 1:1 (1:0)
1:0 - Jazvić, 7'
1:1 - Volas, 68'
Olimpia: Małecki - Bielawski, Zitko, Wełna, Klimczak, Jazvić, Kurowski, Michalik (70' Adamczyk), Martinez (75' Koval), Kaczmarek (79' Handzlik), Podlogar. Trener: Dariusz Kubicki.
GKS: Wierzbicki - Frańczak, Kamiński, Klemenz, Słaby - Mandrysz, Kalinkowski, Poczobut, Zejdler (46' Volas), Błąd (52' Słomka) - Prokić. Trener: Jacek Paszulewicz.
Żółte kartki: Klimczak, Bielawski, Wełna, Kurowski, Jazvić - Frańczak, Wierzbicki, Zejdler, Słaby, Volas, Poczobut, Klemenz.
Czerwona kartka Frańczak (87' druga żółta).
Sędziował Jacek Małyszek (Lublin).
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku