GieKSa liczy na przełamanie. "Po dwóch remisach zazwyczaj przychodzi..."
04.05.2013
Dwa punkty w dwóch meczach wyjazdowych to zdobycz nie do pogardzenia, ale przy Bukowej ze znacznie większym zadowoleniem przyjęto punkt zdobyty w Stróżach od tego, jaki GieKSa dopisała na swoje konto po derbach Śląska z Polonią Bytom. - Po słabszym meczu z Polonią bardzo chcieliśmy z Kolejarzem pokazać charakter. Walczyliśmy do końca i dzięki temu jesteśmy w lepszych nastrojach niż po meczu w Bytomiu - przyznaje Adrian Napierała, obrońca katowiczan.
GKS w rundzie wiosennej imponuje dobrą dyspozycją. Obecnie katowicka drużyna notuje serię trzech meczów bez porażki i w sobotę zamierza ją przedłużyć. - Dobrze byłoby w meczu z Sandecją sięgnąć po całą pulę, bo bardzo tego zwycięstwa potrzebujemy. Po dwóch remisach zazwyczaj przychodzi zwycięstwo albo porażka. My tego drugiego scenariusza nie bierzemy pod uwagę. Gramy u siebie i zrobimy wszystko, by punkty zostały w Katowicach - dodaje 31-latek.
W kadrze Sandecji znajduje się kilku zawodników świetnie na Śląsku znanych. Wystarczy wspomnieć, że w Nowym Sączu występują m.in. Marcin Cabaj (Polonia Bytom), Mateusz Kowalski (Piast Gliwice), Wojciech Mróz, Marcin Kowalski, Piotr Giel (wszyscy Ruch Radzionków) czy Maciej Bębenek (Górnik Zabrze).
- Do Sandecji mamy szacunek, bo to każdemu rywalowi on się należy. Nie mamy jednak podstaw, by się czegokolwiek przed tym meczem obawiać. Gramy u siebie i to my jesteśmy faworytem tego spotkania. Chcemy wyjść na boisko i sięgnąć po kolejny komplet punktów. Nie będzie to łatwe zadanie, ale jak najbardziej do zrealizowania - zapewnia Napierała.
Sobotni pojedynek będzie siódmym w historii obu drużyn. Bilans gier wskazuje na Sandecję, która trzy mecze wygrała. Dwukrotnie górą była GieKSa. Również dwa razy mecz kończył się podziałem punktów.
GKS w rundzie wiosennej imponuje dobrą dyspozycją. Obecnie katowicka drużyna notuje serię trzech meczów bez porażki i w sobotę zamierza ją przedłużyć. - Dobrze byłoby w meczu z Sandecją sięgnąć po całą pulę, bo bardzo tego zwycięstwa potrzebujemy. Po dwóch remisach zazwyczaj przychodzi zwycięstwo albo porażka. My tego drugiego scenariusza nie bierzemy pod uwagę. Gramy u siebie i zrobimy wszystko, by punkty zostały w Katowicach - dodaje 31-latek.
W kadrze Sandecji znajduje się kilku zawodników świetnie na Śląsku znanych. Wystarczy wspomnieć, że w Nowym Sączu występują m.in. Marcin Cabaj (Polonia Bytom), Mateusz Kowalski (Piast Gliwice), Wojciech Mróz, Marcin Kowalski, Piotr Giel (wszyscy Ruch Radzionków) czy Maciej Bębenek (Górnik Zabrze).
- Do Sandecji mamy szacunek, bo to każdemu rywalowi on się należy. Nie mamy jednak podstaw, by się czegokolwiek przed tym meczem obawiać. Gramy u siebie i to my jesteśmy faworytem tego spotkania. Chcemy wyjść na boisko i sięgnąć po kolejny komplet punktów. Nie będzie to łatwe zadanie, ale jak najbardziej do zrealizowania - zapewnia Napierała.
Sobotni pojedynek będzie siódmym w historii obu drużyn. Bilans gier wskazuje na Sandecję, która trzy mecze wygrała. Dwukrotnie górą była GieKSa. Również dwa razy mecz kończył się podziałem punktów.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku