"GieKSa" już na zielono. Świetna passa katowiczan!
07.04.2018
Paszulewicza na ławce rezerwowych zastąpił Jakub Dziółka. Wszystko przez karę nałożoną na opiekuna Katowic przez Polski Związek Piłki Nożnej. Tydzień temu arbiter wyrzucił na trybuny trenera GKS-u, choć z taką decyzją przy Bukowej nie mogli się pogodzić. W Suwałkach nic złego katowiczanom się jednak nie stało - na boisku rewelacyjnych Wigier wygrali, dzięki czemu zameldowali się na pozycji wicelidera Nice I ligi.
Katowiczanie od początku starali się grać agresywnie i kończyć swoje akcje strzałami, ale w 14. minucie piłka znalazła się w ich bramce. Skończyło się jednak tylko na strachu, bo oddający strzał Patryk Kimala wcześniej był na pozycji spalonej.
O spalonym nie było mowy 8 minut później. Andreja Prokić minął dwóch rywali, wpadł z piłką w pole karne a później nie dał szans Hieronimowi Zochowi. Okazję na wyrównanie miał Siergiej Pilipczuk, ale w bramce "GieKSy" na wysokości zadania stanął Mateusz Abramowicz. Gospodarze zepchnęli katowiczan do obrony, ale nie potrafili przekuć przewagi na gola.
Po zmianie stron wciąż przeważali goniący wynik gospodarze, ale kotłowało się pod obiema bramkami. O ile jednak Abramowicz do końca zachował czyste konto, znowu broniąc choćby strzał Pilipczuka, o tyle Zoch musiał do siatki sięgnąć po raz drugi. W roli głównej po raz drugi wystąpił Prokić - został sfaulowany przez Mateusza Żyro, a że przewinienie miało miejsce w "szesnastce" gospodarzy, arbiter odgwizdał karnego dla Katowic. Z jedenastu metrów pewnie uderzył Adrian Błąd ustalając wynik meczu na 2:0 dla "GieKSy"
Katowiczanie od początku starali się grać agresywnie i kończyć swoje akcje strzałami, ale w 14. minucie piłka znalazła się w ich bramce. Skończyło się jednak tylko na strachu, bo oddający strzał Patryk Kimala wcześniej był na pozycji spalonej.
O spalonym nie było mowy 8 minut później. Andreja Prokić minął dwóch rywali, wpadł z piłką w pole karne a później nie dał szans Hieronimowi Zochowi. Okazję na wyrównanie miał Siergiej Pilipczuk, ale w bramce "GieKSy" na wysokości zadania stanął Mateusz Abramowicz. Gospodarze zepchnęli katowiczan do obrony, ale nie potrafili przekuć przewagi na gola.
Po zmianie stron wciąż przeważali goniący wynik gospodarze, ale kotłowało się pod obiema bramkami. O ile jednak Abramowicz do końca zachował czyste konto, znowu broniąc choćby strzał Pilipczuka, o tyle Zoch musiał do siatki sięgnąć po raz drugi. W roli głównej po raz drugi wystąpił Prokić - został sfaulowany przez Mateusza Żyro, a że przewinienie miało miejsce w "szesnastce" gospodarzy, arbiter odgwizdał karnego dla Katowic. Z jedenastu metrów pewnie uderzył Adrian Błąd ustalając wynik meczu na 2:0 dla "GieKSy"
Wigry Suwałki - GKS Katowice 0:2 (0:1)
0:1 - Andreja Prokić 22'
0:2 - Adrian Błąd 88'-k
Wigry: Zoch - Remisz, Żyro, Sokołowski, Kimala, Radecki (90' Gużewski), Bogusz, Rybicki, Spychała, Pilipczuk, Gąska (78' Jorge). Trener: Artur Skowronek.
GKS Katowice: Abramowicz - Frańczak, Klemenz, Kamiński (58. Słaby), Mączyński - Błąd, Zejdler, Poczobut, Prokić, Słomka (56' Mandrysz) - Kędziora (80' Kalinkowski). Trener: Jakub Dziółka.
Sędzia:
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku