GieKSa jest w gazie. "Nawet Widzew nie może być pewny siebie!"

24.04.2010
- Jeśli w czterech najbliższych meczach zdobędziemy 10 punktów, to powiem, że już na dobre walczymy o awans - uśmiecha się Adrian Napierała, obrońca GKS-u Katowice. Na początek KSZO...
- Trzy najbliższe kolejki rozstrzygną, o co będziemy się bić - mówił, pytany przed marcowym meczem ze Stalą Stalowa Wola o szanse na awans, Adrian Napierała. I przeżył zaraz gorzkie rozczarowanie, bo ze "Stalówką" katowiczanie zagrali bardzo słabo, w ostatniej chwili ratując remis. - Nie powiem, należała się nam za to krytyka. Ale to był tylko wypadek przy pracy - przekonuje Bartłomiej Dudzic, a argumenty ma mocne. Przyniosły je dwa kolejne spotkania.

W starciach z ŁKS-em Łódź i Wartą Poznań zespół z Bukowej stanął na wysokości zadania, notując komplet punktów. Siedem "oczek" w trzech kolejkach? Nieźle. Do tablicy wywołujemy zatem Napierałę. - Przed nami dwa wyjazdy: do Ostrowca Świętokrzyskiego i Ząbek. Zdobądźmy w nich cztery punkty, a potem wygrajmy u siebie z Wisłą i Motorem. Jak zrealizujemy ten plan, to wtedy powiem, że już na dobre walczymy o awans - uśmiecha się obrońca GieKSy.

Dudzic tymczasem jakby nie chciał czekać z takimi deklaracjami. - Mamy tylko pięć punktów straty do wicelidera, którego zresztą pokonaliśmy. Udowadniamy, że jesteśmy zespołem niewygodnym dla dosłownie każdego w tej lidze. Nawet Widzew nie może być pewien, że wywiezie z Bukowej chociażby jeden punkt! - uważa młody napastnik. Pytanie tylko, czy konfrontacja z łodzianami, która czeka GKS 12 maja, nie będzie już tylko rywalizacją o prestiż?

Tomasz Owczarek jest pewien, że nie. - Sparing z GKS-em Tychy potwierdził, że drużyna jest w gazie. Widać, że trafiliśmy z formą - ocenia. Współgrać z nią musi jednak też dobre przygotowanie motoryczne. Zespół czeka teraz przecież prawdziwy maraton meczów. - O to jestem spokojny. Sił, żeby biegać pod bramkę przeciwnika, chłopakom nie zabraknie - mówi Piotr Stach, który jeszcze niedawno odpowiadał w Katowicach za przygotowanie fizyczne.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - GKS Katowice
sobota, 18:00
sędziuje Mariusz Złotek (Stalowa Wola)

Przypuszczalne składy

KSZO: Wróbel - Matuszczyk, Kardas, Ciesielski, Stachurski - Cieciura, Skórnicki, Białek, Frańczak - Cieśliński, Kanarski.

GKS: Gorczyca - Sroka, Napierała, Dziółka, Niechciał - Cholerzyński, Hołota, G. Nowak, Plewnia - Dudzic - Buśkiewicz.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również