GieKSa jak Górnik. Podąży śladem zabrzan?
18.11.2017
Bez dwóch zdań - pierwsza część tego sezonu w wykonaniu piłkarzy GKS-u Katowice jest gorsza niż sytuacja, która była na półmetku rozgrywek 2016/2017. Wtedy to podopieczni trenera Jerzego Brzęczka mieli na koncie 32 punkty, a teraz ekipa szkoleniowca Piotra Mandrysza ma aż osiem "oczek" mniej. Pamiętać jednak trzeba, że to nie GieKSa świętowała awans, a Górnik Zabrze, który po "jesieni" miał... 24 punkty. Czyli tyle, ile teraz ma klub z Bukowej.
Sytuacja GKS-u jest nawet nieco lepsza, bo do lidera (Chojniczanka Chojnice) traci siedem punktów, a do wicelidera (Miedź Legnica) sześć. Górnik na półmetku tracił 10 "oczek" do Chojniczanki i osiem do... GieKSy. A gdyby tak jeszcze przeszedł pomysł Zbigniewa Bońka, by poszerzyć Lotto Ekstraklasę, to położenie katowiczan byłoby jeszcze lepsze. To pokazuje, że jeszcze wszystko jest możliwe. By jednak móc przez zimę myśleć o ataku na czołowe lokaty, nie można stracić dystansu do czołówki. Do zimowej przerwy zostały dwa spotkania - pierwsze z nich z Pogonią w Siedlcach.
Dzisiejszy rywal śląskiej drużyny zajmuje 12. miejsce w tabeli, ale gdyby liczyć tylko domowe spotkania - jest zdecydowanie najgorszym zespołem w tym sezonie. W ośmiu spotkaniach siedlczanie zdobyli zaledwie sześć punktów i tylko raz - ze Stomilem Olsztyn - zdołali wygrać. Nieudolność Pogoni GKS po prostu musi wykorzystać.
W walce o trzy punkty na pewno nie pomoże Bartłomiej Kalinkowski, który musi pauzować za kartki. Jak pokazał mecz w Łęcznej... niekoniecznie musi to być osłabienie. Według bukmachera Fortuna dzisiejszy mecz nie ma faworyta - zarówno na zwycięstwo Pogoni jak i GKS-u jest taki sam kurs - 2,6. Remis wyceniono na 3,2.
Pogoń Siedlce - GKS Katowice
Sobota, 17:00
Sytuacja GKS-u jest nawet nieco lepsza, bo do lidera (Chojniczanka Chojnice) traci siedem punktów, a do wicelidera (Miedź Legnica) sześć. Górnik na półmetku tracił 10 "oczek" do Chojniczanki i osiem do... GieKSy. A gdyby tak jeszcze przeszedł pomysł Zbigniewa Bońka, by poszerzyć Lotto Ekstraklasę, to położenie katowiczan byłoby jeszcze lepsze. To pokazuje, że jeszcze wszystko jest możliwe. By jednak móc przez zimę myśleć o ataku na czołowe lokaty, nie można stracić dystansu do czołówki. Do zimowej przerwy zostały dwa spotkania - pierwsze z nich z Pogonią w Siedlcach.
Dzisiejszy rywal śląskiej drużyny zajmuje 12. miejsce w tabeli, ale gdyby liczyć tylko domowe spotkania - jest zdecydowanie najgorszym zespołem w tym sezonie. W ośmiu spotkaniach siedlczanie zdobyli zaledwie sześć punktów i tylko raz - ze Stomilem Olsztyn - zdołali wygrać. Nieudolność Pogoni GKS po prostu musi wykorzystać.
W walce o trzy punkty na pewno nie pomoże Bartłomiej Kalinkowski, który musi pauzować za kartki. Jak pokazał mecz w Łęcznej... niekoniecznie musi to być osłabienie. Według bukmachera Fortuna dzisiejszy mecz nie ma faworyta - zarówno na zwycięstwo Pogoni jak i GKS-u jest taki sam kurs - 2,6. Remis wyceniono na 3,2.
Pogoń Siedlce - GKS Katowice
Sobota, 17:00
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku