GieKSa idzie w jakość, nie w ilość. Piłkarze spotkają się z zarządem
12.01.2010
Nie boisko Rapid - jak zapowiadano - a jedna z katowickich hal była miejscem pierwszego w tym roku treningu GKS-u Katowice. Robert Moskal, nowy szkoleniowiec zespołu, miał do swojej dyspozycji 31 zawodników. Nie obyło się bez nowych twarzy. Najbardziej znana to Jakub Dziółka, który już podpisał z GKS-em 1,5-roczny kontrakt. Tym samym były stoper bytomskiej Polonii dołączył do zakontraktowanego przez klub już kilka dni temu Pawła Sermaka.
O umowy dopiero walczyć będą z kolei 22-letni obrońca Rafał Darda z "młodej" Wisły Kraków i Tomasz Wróbel, 20-letni bramkarz występujący ostatnio w Stali Rzeszów. - Znam go dobrze. Jeszcze niedawno był w kadrze Polski rocznika 1990 - rekomendował Moskal. Co ciekawe, wśród ćwiczących nie zabrakło też Bartosza Iwana, będącego już graczem Piasta Gliwice.
- Bartek trenował z nami gościnnie - rzucił trener GieKSy, który nie miał okazji przyjrzeć się tylko Bartłomiejowi Kędzierskiemu i Maciejowi Machi. A jakich piłkarzy planuje sprawdzić w kolejnych dniach? - Do tematu testów podchodzę ostrożnie. Pójdziemy w jakość, nie w ilość. Najpierw przede wszystkim chcę przyjrzeć się młodzieży, która w zespole już jest. Pytlarz, Małkowski, Ryś, Siedlarz... Niech się pokazują - podkreślił Moskal. Same zajęcia należały do bardzo lekkich. Można powiedzieć, że była to nieco tylko mocniejsza rozgrzewka...
- Pierwszy tydzień będzie w naszym wykonaniu bardzo spokojny. Następny rozpoczniemy już od badań - wskazał Moskal. Zaraz po treningu drużyna udała się natomiast na spotkanie z zarządem klubu. - Może dowiemy się czegoś o przyszłości? - zastanawiał się Adrian Napierała. - Z ust trenera usłyszeliśmy, że do końca tygodnia każdy z nas ma się określić, czy chce zostać, czy szuka szczęścia w innym miejscu - tłumaczył filar defensywy GKS-u.
O umowy dopiero walczyć będą z kolei 22-letni obrońca Rafał Darda z "młodej" Wisły Kraków i Tomasz Wróbel, 20-letni bramkarz występujący ostatnio w Stali Rzeszów. - Znam go dobrze. Jeszcze niedawno był w kadrze Polski rocznika 1990 - rekomendował Moskal. Co ciekawe, wśród ćwiczących nie zabrakło też Bartosza Iwana, będącego już graczem Piasta Gliwice.
- Bartek trenował z nami gościnnie - rzucił trener GieKSy, który nie miał okazji przyjrzeć się tylko Bartłomiejowi Kędzierskiemu i Maciejowi Machi. A jakich piłkarzy planuje sprawdzić w kolejnych dniach? - Do tematu testów podchodzę ostrożnie. Pójdziemy w jakość, nie w ilość. Najpierw przede wszystkim chcę przyjrzeć się młodzieży, która w zespole już jest. Pytlarz, Małkowski, Ryś, Siedlarz... Niech się pokazują - podkreślił Moskal. Same zajęcia należały do bardzo lekkich. Można powiedzieć, że była to nieco tylko mocniejsza rozgrzewka...
- Pierwszy tydzień będzie w naszym wykonaniu bardzo spokojny. Następny rozpoczniemy już od badań - wskazał Moskal. Zaraz po treningu drużyna udała się natomiast na spotkanie z zarządem klubu. - Może dowiemy się czegoś o przyszłości? - zastanawiał się Adrian Napierała. - Z ust trenera usłyszeliśmy, że do końca tygodnia każdy z nas ma się określić, czy chce zostać, czy szuka szczęścia w innym miejscu - tłumaczył filar defensywy GKS-u.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku