GieKSa gra ze swoim przekleństwem. "Fatum? Nie wierzę..."

24.09.2011
GKS Katowice zagra dziś w Płocku z tamtejszą Wisłą, która jest prawdziwym przekleństwem klubu z Bukowej, który nie może ograć "Nafciarzy" od... dziewięciu spotkań!
Fatalna seria zaczęła się jeszcze w czasach, gdy oba zespoły grały w ekstraklasie. W sezonie 2003/2004 Wisła zremisowała z GKS-em 1-1, mając w składzie m.in. Marcina Wasilewskiego i Ireneusza Jelenia. Od tego czasu katowiczanie zanotowali z tym rywalem pięć remisów i ponieśli pięć porażek, a na jego terenie nie wygrali nigdy...

- Fatum? Nie wierzę w takie rzeczy - zapewnia Rafał Górak, który jednak przyznaje, że są drużyny, z którymi gra się wyjątkowo ciężko. - Podobnie mam z Zawiszą Bydgoszcz. Gdy jako szkoleniowiec Ruchu Radzionków rywalizowałem z bydgoską drużyną w II lidze, przegraliśmy obydwa starcia, a tydzień temu, mimo że moi chłopcy grali bardzo dobry mecz, znów górą był Zawisza - przyznaje.

A jak na taką passę zareagują piłkarze? - Gdyby na chłopaków działały takie sprawy, to oznaczałoby, że nie mogliby się nazywać prawdziwymi sportowcami. O ich podejście jestem spokojny - stwierdza. Beniaminek z Płocka ma jak na razie problemy z ustabilizowaniem formy, dobre mecze przeplatając słabymi. Trenera Góraka to jednak nie interesuje. - Nie staram się odpowiedzieć na pytanie, jaką drużyną jest Wisła, ale GKS. I myślę, że jestem coraz bliższy odpowiedzi. Wiem, że GieKSa to dobry zespół, ale popełnia jeszcze zbyt wiele błędów, by nazwać go zespołem bardzo dobrym - uważa.

Na mecz do Płocka nie pojechali Jan Belianczin i Damian Kaciczak, którzy nie zdołali uporać się z przeziębieniem. Może za to wrócić Jacek Gorczyca.

Wisła Płock - GKS Katowice
sobota, 18:30
sędziuje Piotr Wasielewski (Kalisz).
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również