GieKSa do Brzeska jedzie po rewanż. "Górna połówka tabeli, to nasz cel"
18.05.2013
O tym, że łaska kibica na pstrym koniu jeździ uświadamiać nie trzeba nikogo. Jeszcze tydzień temu na GKS Katowice spływała fala krytyki za to, że zespół nie potrafi wygrać od czterech spotkań, notując kwartet remisów. Po ostatnim zwycięstwie w Legnicy drużyna z Bukowej przekuła tę serię na passę pięciu meczów bez porażki. - Cieszy to, że się przełamaliśmy i w końcu sięgnęliśmy po komplet punktów. Długo na to czekaliśmy. Co prawda meczów nie przegrywaliśmy, ale remis nie smakuje tak samo jak zwycięstwo - przyznaje Bartłomiej Chwalibogowski, obrońca katowiczan.
W sobotnie popołudnie GieKSa w trzecim z rzędu meczu wyjazdowym zmierzy się z Okocimskim Brzesko. Beniaminek w trzech ostatnich meczach sięgnął po zaledwie dwa punkty, tracąc tym samym kontakt z bezpieczną strefą tabeli I ligi. Obecnie "Piwosze" do plasującego się tuż nad kreską Stomilu Olsztyn tracą siedem punktów. GKS z kolei zajmuje 10. lokatę ze stratą czterech oczek do piątego Dolcanu Ząbki. - Cały czas jesteśmy w grze o górną połówkę tabeli i to jest naszym celem na tę rundę. Gramy nieźle i punktujemy, więc fajnie byłoby skończyć ten sezon w górze stawki - dodaje defensor drużyny z Bukowej.
Katowiczanie mają coś w Brzesku do udowodnienia, bo jesienią na własnym stadionie ulegli Okocimskiemu 1-2 (1-2). Dwa trafienia dla brzeszczan zanotował wówczas Piotr Darmochwał, a bramkę honorową dla naszego zespołu zdobył Mateusz Kamiński. - Było to jedno ze słabszych spotkań, jakie przydarzyły nam się w rundzie wiosennej. Szybko straciliśmy pierwszą bramkę, a kiedy dążyliśmy do wyrównania, to Okocimski trafił po raz drugi. Zaraz po wznowieniu gry złapaliśmy bramkowy kontakt, ale do remisu jednak czegoś zabrakło. W sobotę czeka nas zupełnie inny mecz - zapewnia "Chwali".
GieKSa na Małopolskę pojedzie bez większych osłabień kadrowych. Wszyscy piłkarze są zdrowi i do dyspozycji sztabu szkoleniowego. Nikt też nie pauzuje za kartki, choć na upomnienia arbitra uważać muszą Sławomir Duda i wspomniany wcześniej "Kamyk".
Okocimski Brzesko - GKS Katowice
Sobota, 17:00
Sędziuje: Łukasz Szczech (Białystok).
W sobotnie popołudnie GieKSa w trzecim z rzędu meczu wyjazdowym zmierzy się z Okocimskim Brzesko. Beniaminek w trzech ostatnich meczach sięgnął po zaledwie dwa punkty, tracąc tym samym kontakt z bezpieczną strefą tabeli I ligi. Obecnie "Piwosze" do plasującego się tuż nad kreską Stomilu Olsztyn tracą siedem punktów. GKS z kolei zajmuje 10. lokatę ze stratą czterech oczek do piątego Dolcanu Ząbki. - Cały czas jesteśmy w grze o górną połówkę tabeli i to jest naszym celem na tę rundę. Gramy nieźle i punktujemy, więc fajnie byłoby skończyć ten sezon w górze stawki - dodaje defensor drużyny z Bukowej.
Katowiczanie mają coś w Brzesku do udowodnienia, bo jesienią na własnym stadionie ulegli Okocimskiemu 1-2 (1-2). Dwa trafienia dla brzeszczan zanotował wówczas Piotr Darmochwał, a bramkę honorową dla naszego zespołu zdobył Mateusz Kamiński. - Było to jedno ze słabszych spotkań, jakie przydarzyły nam się w rundzie wiosennej. Szybko straciliśmy pierwszą bramkę, a kiedy dążyliśmy do wyrównania, to Okocimski trafił po raz drugi. Zaraz po wznowieniu gry złapaliśmy bramkowy kontakt, ale do remisu jednak czegoś zabrakło. W sobotę czeka nas zupełnie inny mecz - zapewnia "Chwali".
GieKSa na Małopolskę pojedzie bez większych osłabień kadrowych. Wszyscy piłkarze są zdrowi i do dyspozycji sztabu szkoleniowego. Nikt też nie pauzuje za kartki, choć na upomnienia arbitra uważać muszą Sławomir Duda i wspomniany wcześniej "Kamyk".
Okocimski Brzesko - GKS Katowice
Sobota, 17:00
Sędziuje: Łukasz Szczech (Białystok).
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku