GieKSa czeka na posiłki

18.02.2009
- Przyda się nam każdy, kto zjadł już trochę zębów na piłce - uśmiecha się Marcin Krysiński, obrońca GKS-u. Piłkarze z Katowic z chęcią zobaczyliby w składzie zespołu zawodników Polonii Bytom.
Porażka w dzisiejszym sparingu z ekstraklasową Cracovią wstydu katowiczanom nie przynosi. - Zwłaszcza, że pokazaliśmy się z naprawdę dobrej strony. Warunki do gry były bardzo trudne. Gęsto padający śnieg odcisnął swoje piętno na murawie - relacjonuje Marcin Krysiński. Starcie z krakowianami, mimo wszystko, potwierdziło raz jeszcze, że GKS potrzebuje wzmocnień.

- Nasz skład personalny nie jest szczytem marzeń. W tej sytuacji sporo pracujemy nad taktyką. To właśnie ona musi być jednym z naszych atutów na wiosnę. Z drugiej strony nikt nam nie zagwarantuje, że dopracowanie tego elementu przełoży się na bramki. Liczymy zatem, że w kadrze pojawią się nowi piłkarze - podkreśla Krysiński. Najgłośniej w tym kontekście o zaciągu z bytomskiej Polonii.

Ostatnie dni nie przyniosły jednak żadnych konkretów. - Stoimy w miejscu - mówi Tomasz Owczarek, obrońca bytomian, na którego transfer liczą w Katowicach chyba najbardziej. Rozpoczęcie rozmów z GieKSą zawodnik uzależnia od wyniku rozmów z innym I-ligowcem. Efekt negocjacji miał być znany w poniedziałek, ale sprawa się przeciąga. - Wszystko powinno się wyjaśnić w piątek - informuje Owczarek.

Nie można jednak wykluczyć, że ostatecznie defensor Polonii wyląduje w... Młodej Ekstraklasie. - Muszę brać pod uwagę również i taki scenariusz. Niby coś jest na rzeczy z moim odejściem z Olimpijskiej, ale z drugiej strony to nadal wielka niewiadoma. Poza tym, w sytuacji, gdy z Bytomia nie otrzymałem pensji od czterech miesięcy, przy rozmowach z potencjalnymi nowymi pracodawcami muszę tym mocniej brać pod uwagę aspekt finansowy. Mam nadzieję, że gdyby doszło do konkretów w temacie przeprowadzki na Bukową, to udałoby się nam dogadać  - zaznacza 28-latek.

Piłkarze GieKSy do spekulacji o posiłkach z Polonii podchodzą pozytywnie. - Wnieśliby do naszego młodego zespołu spokój i doświadczenie. Przyda się nam każdy, kto zjadł już trochę zębów na piłce - uśmiecha się Krysiński. Rozmowy pomiędzy klubami trwają.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również