GieKSa chce wykupić obrońcę. Ten wcale nie bierze... dopalaczy
22.10.2010
20-latek pojawił się na Bukowej tego lata. Nie od razu jednak podpisał kontrakt. Najpierw Dariusz Fornalak, ówczesny szkoleniowiec GKS-u, solidnie mu się przyjrzał. Dopiero gdy Olkowski potwierdził swoją przydatność do zespołu, klub sfinalizował jego wypożyczenie z Gwarka Zabrze. Dzisiaj natomiast pracuje już nad transferem definitywnym.
- Podjęliśmy rozmowy z jego menedżerem - przyznał podczas wczorajszego spotkania z dziennikarzami prezes Jacek Krysiak. Co na to sam zainteresowany? - Przychodząc tu, powiedziałem, że chcę zostać na dłużej i zdania nie zmieniam. Zobaczymy, jak będzie - stwierdził. Wtedy głos zabrał Stawowy: - Nie bądź dyplomatą i powiedz wprost, że zostajesz - uśmiechnął się trener GKS-u i przyznał, że bardzo liczy na wykupienie Olkowskiego.
- Jest młody, bardzo perspektywiczny. Zaczyna sobie pewnie poczynać. Co więcej, ma w zespole najlepsze parametry fizyczne. Jest najszybszy, ale zarazem i najbardziej skoczny - wskazał szkoleniowiec. - Czasem w trakcie meczu co prawda prosi wzrokiem, żeby go już zluzować, ale ja tego nie robię, bo wiem, że jest w stanie pokonać tę barierę, która nazywa się barierą psychomotoryczną - zaznaczył Stawowy.
Olkowski zaś, zapytany o przyczyny swojej świetnej wydolności, tylko się uśmiechnął: -
Na pewno nie biorę dopalaczy, jak gdzieś przeczytałem...
Miał też okazję dowiedzieć się, że już w zimie czeka go zmiana pozycji. Na jaką? - Tego jeszcze nie powiem, ale nie mam wątpliwości, że sobie poradzi. Zresztą, wiem, że zwiedził już wszystkie pozycje. W tej nowej roli będę miał z niego więcej pożytku, choć z jego gry na prawej obronie jestem bardzo zadowolony. To typowy chart angielski. Pracuje jak maszynka, której nie da się zatrzymać - podkreślił trener I-ligowca.
- Podjęliśmy rozmowy z jego menedżerem - przyznał podczas wczorajszego spotkania z dziennikarzami prezes Jacek Krysiak. Co na to sam zainteresowany? - Przychodząc tu, powiedziałem, że chcę zostać na dłużej i zdania nie zmieniam. Zobaczymy, jak będzie - stwierdził. Wtedy głos zabrał Stawowy: - Nie bądź dyplomatą i powiedz wprost, że zostajesz - uśmiechnął się trener GKS-u i przyznał, że bardzo liczy na wykupienie Olkowskiego.
- Jest młody, bardzo perspektywiczny. Zaczyna sobie pewnie poczynać. Co więcej, ma w zespole najlepsze parametry fizyczne. Jest najszybszy, ale zarazem i najbardziej skoczny - wskazał szkoleniowiec. - Czasem w trakcie meczu co prawda prosi wzrokiem, żeby go już zluzować, ale ja tego nie robię, bo wiem, że jest w stanie pokonać tę barierę, która nazywa się barierą psychomotoryczną - zaznaczył Stawowy.
Olkowski zaś, zapytany o przyczyny swojej świetnej wydolności, tylko się uśmiechnął: -
Na pewno nie biorę dopalaczy, jak gdzieś przeczytałem...
Miał też okazję dowiedzieć się, że już w zimie czeka go zmiana pozycji. Na jaką? - Tego jeszcze nie powiem, ale nie mam wątpliwości, że sobie poradzi. Zresztą, wiem, że zwiedził już wszystkie pozycje. W tej nowej roli będę miał z niego więcej pożytku, choć z jego gry na prawej obronie jestem bardzo zadowolony. To typowy chart angielski. Pracuje jak maszynka, której nie da się zatrzymać - podkreślił trener I-ligowca.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku