"Gdzie miałbym skończyć karierę, jak nie w GKS-ie Katowice?"

20.03.2011
Krzysztof Gajtkowski staje naprzeciw GKS-u, choć niewiele brakowało, a dziś broniłby barw klubu z Bukowej. - W lecie był temat. Chciałem wrócić. Z mojej strony wszystko było na "tak" - mówi.
Wydaje się, że to działo się całkiem niedawno, tymczasem ostatniej bramki Krzysztofa Gajtkowskiego w barwach GKS-u Katowice młodsi kibice mogą już nie pamiętać. To było w czerwcu 2004 roku... Potem "Kusza" przypomniał się jeszcze fanom GKS-u, grając przeciwko niemu w barwach Lecha Poznań.

Dziś zrobi to natomiast w barwach innego poznańskiego klubu - Warty. GKS niby ten sam, ale... - Z moich czasów ostali się tylko Jacek Gorczyca i Tomek Owczarek - wskazuje Gajtkowski. Jak zresztą przyznaje, nadal wraca do czasów gry na Bukowej. - To przecież bardzo miłe wspomnienia. GieKSa dała mi szansę zaistnienia w tej większej piłce - zaznacza.

Ba, bardzo możliwe, że historia zatoczy koło. Gajtkowski deklaruje bowiem: - Gdzie miałbym zakończyć karierę, jak nie w GKS-ie? Taki mam plan. Chciałbym jeszcze coś z tym klubem wywalczyć - zapowiada.

Co ciekawe, szansa na to pojawiła się już minionego lata... - Był temat. Chciałem wrócić. Z mojej strony wszystko było na "tak". Nie wiem, dlaczego nie wyszło... - przyznaje 31-letni dziś napastnik. Tymczasem jednak skupia się na Warcie, która celuje bardzo wysoko. To jednak dopiero w nowym sezonie. - Wtedy GKS i Warta powalczą o awans. Dla mnie byłoby najlepiej, gdyby i jednym, i drugim się udało - śmieje się "Gajtek".

Warta Poznań - GKS Katowice
niedziela, 14:00
sędziuje Piotr Siedlecki (Warszawa)

Przypuszczalne składy

Warta: Bledziewski - Wichtowski, Bartkowiak, Kieruzel, Otuszewski - Gajtkowski, Ngamayama, Marciniak, Ciarkowski - Reiss - Zakrzewski.

GKS: Gorczyca - Olkowski, Szala, Kowalczyk, Sokołowski - Cholerzyński - Sadowski, Mazurkiewicz, Cholerzyński, Pitry, Chwalibogowski - Dziedzic.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również