"Gdybym był sędzią, pozwoliłbym zawodnikom raz za czas sobie przypieprzyć"

04.04.2013
- Czytałem ostatnio wytyczne dla sędziów. One są naprawdę... niebezpieczne. Piłka to męska gra - mówi Rafał Górak, trener GKS-u Katowice. Jego zdaniem, I-ligowi arbitrzy za bardzo szastają żółtymi kartkami.
Trener katowiczan nie ma powodów do narzekań na sędziów, bowiem póki co na wiosnę nie wypaczyli jeszcze na niekorzyść GKS-u żadnego spotkania. Nie podoba mu się jednak fakt, że rozjemcy tak często pokazują żółte kartki. - Czytałem ostatnio wytyczne dla sędziów. One są naprawdę... niebezpieczne. Może i idea jest dobra: ochrona zdrowia piłkarzy. Tyle że ich interpretacja na murawie przez arbitra jest bardzo trudna. Ci, którzy grają i trenują, doskonale wiedzą, kiedy mamy do czynienia z zamiarem brutalnego zagrania, a kiedy faul wynika tylko z waleczności. I potrafią to odróżnić. A sędziowie - jak się okazuje - nie zawsze - rozkłada ręce szkoleniowiec z Bukowej.

Jak - jego zdaniem - należałoby sędziować? - Piłka to męska gra. Gdybym był sędzią, pewnie pozwoliłbym, aby od czasu do czasu najnormalniej w świecie sobie przypieprzyli. Bo to też kształtuje charakter - podkreśla.

Co ciekawe, trener, po lekturze wytycznych dla sędziów, nie podzielił się swoimi przemyśleniami z zawodnikami. - Jeśli miałbym wszystkie wytyczne przekazać zawodnikom, pewnie wychodziliby na boisko z przekonaniem, że niebezpieczeństwo otrzymania kartki grozi im w każdym zagraniu, a nawet w zamiarze zagrania. I zamiast grać w piłkę, zastanawialiby się nad konsekwencją każdego kopnięcia - kwituje sprawę trener GKS-u Katowice.
źródło: Sport

Przeczytaj również