"Gdyby władze klubu działały tak jak Nawałka, to sponsor by się znalazł"

21.12.2009
- Dzwonimy do siebie, ślemy sms-y. Każdy pyta drugiego o nowe informacje na temat ewentualnego odejścia trenera Adama Nawałki do Górnika Zabrze - mówią zawodnicy GKS-u Katowice.
Informacje o bardzo bliskim już odejściu Adama Nawałki do Górnika Zabrze wywołały wśród piłkarzy GKS-u Katowice ogromne poruszenie. Nie ma w tym gronie nikogo, kto nie dzwoniłby do któregoś z kolegów po najnowsze wieści. - Ja rozmawiałem właśnie z Jackiem Gorczycą - mówi Gabriel Nowak. - Wszyscy wiemy na razie tylko tyle, ile doniosły media. Trener porozumiał się z zabrzańskim klubem, ale nic przesądzone jeszcze nie jest - dodaje pomocnik GieKSy.

Inna sprawa, że w staraniach o zatrzymanie Nawałki katowiczanom wyraźnie brakuje argumentów. Co prawda spekulacje o wejściu w klub sponsora nie milkną, ale... - Konkretów jak nie było, tak nie ma. Myślę, że gdyby władze GieKSy działały tak jak trener, to darczyńca by się znalazł - podkreśla inny z graczy drugiej linii, Bartosz Iwan. To wszystko sprawia, że niebawem na Bukowej wyglądać będą już nie tylko inwestora, ale i nowego szkoleniowca.

- Nie wiadomo, kto - przy obecnej sytuacji klubu - chciałby tu pracować. Pewne jest jedno: o kogoś z takim nazwiskiem i warsztatem jak Adam Nawałka byłoby niezwykle trudno - wskazuje "Ajwen", którego opinię podziela cała "szatnia". - Bo na pożegnaniu z trenerem stracilibyśmy wszyscy. Jeśli ten czarny scenariusz wejdzie w życie, to dla GKS-u skończy się pewna era - dopowiada Nowak. Era, w trakcie której GieKSa, mimo finansowego krachu i mocno okrojonej kadry, potrafiła w efektownym stylu ogrywać teoretycznie dużo silniejsze firmy...
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również