Frustrująca gra w ataku GKS-u Katowice

13.10.2014
- To jest niesamowicie frustrujące, ile my musimy się namęczyć, żeby zdobyć bramkę, a rywalom przychodzi to zdecydowanie łatwiej - przyznaje Grzegorz Goncerz, napastnik GKS-u Katowice.
gkskatowice.eu
Po spotkaniu GieKSy w Grudziądzu trener Kazimierz Moskal miał pretensje do swoich piłkarzy o to, że nie potrafią wykorzystać swoich okazji. Katowiczanie już na samym początku meczu przycisnęli gospodarzy, którzy raz przedostali się pod bramkę rywali i... od razu zdobyli gola.

- W tym spotkaniu wydawało mi się, że mieliśmy nad nim kontrolę, stworzyliśmy sobie parę może nie stuprocentowych, ale dogodnych sytuacji, a tu jednak Olimpii wpada, tracimy dwie bramki w pierwszej połowie. To jest niesamowicie frustrujące, ile my musimy się namęczyć, żeby zdobyć bramkę, a rywalom przychodzi to zdecydowanie łatwiej. Grudziądzanie nie mieli groźniejszych sytuacji i strzelili - komentuje Grzegorz Goncerz, najlepszy strzelec GKS-u w tym sezonie.

Następna dwa mecze GKS zagra na własnym stadionie. W obecnych rozgrywkach Bukowa nie jest jednak twierdzą, w dodatku przeciwnicy - Stomil Olsztyn i Dolcan Ząbki - grają dobrze w defensywie i tracą mało bramek. Gdy dodamy do tego słabą skuteczność katowiczan, nie zapowiada się na spacerek śląskiej drużyny...

- Mamy świadomość jak ciężkie spotkania nas czekają przy Bukowej. Ale taka jest ta liga, w żadnym spotkaniu nie jest łatwo. W ostatnim meczu nie byliśmy faworytem, a potrafiliśmy do końca walczyć o korzystny wynik. Jeśli do kolejnych meczów podejdziemy tak jak do tego - z dużym zaangażowaniem i wolą walki, to możemy pokusić się o zwycięstwa - podkreśla Goncerz.
źródło: gkskatowice.eu / SportSlaski.pl

Przeczytaj również