Fornalak o jednym z napastników: Może kiedyś będzie chciał nim być

03.07.2010
- Jeśli ktoś przychodzi się pokazać do takiego klubu jak GKS Katowice, to nie może umrzeć po pięciu minutach - tak występ jednego z testowanych graczy podsumował trener Dariusz Fornalak.
W dzisiejszym sparingu z bytomską Polonią w szeregach GKS-u Katowice tesowanych było czterech graczy. Ci, którzy w drużyną już trenowali, a więc bramkarz Dominik Sobański i obrońca Paweł Olkowski, oraz zupełnie nowe twarze, jakimi byli Tomasz Matysek i Arkadiusz Ciech. - Trudno, żebym się wypowiadał już teraz, gdy jeszcze nie rozmawiałem ze swoimi współpracownikami i samymi piłkarzami - stwierdził Dariusz Fornalak, zapytany o szanse na pozostanie w drużynie pierwszej dwójki. Więcej miał natomiast do powiedzenia na temat Matyska i Ciecha. Zwłaszcza tego drugiego...

- To młodzi ludzie. Być może jednemu z nich pozwolimy potrenować z nami kilka dni - stwierdził, mając na myśli Matyska, i zaraz dopowiedział: - Jeśli ktoś przychodzi się pokazać do takiego klubu jak GKS Katowice, to nie może - mówiąc kolokwialnie - umrzeć po pięciu minutach. Bez względu na wszystkie okoliczności. Gdybym ja był tym, który chce zwrócić na siebie uwagę, to postąpiłbym inaczej - podkreślił. Chodziło o napastnika Ciecha, który pojawił się na boisku po przerwie, ale długo na nim nie wytrwał. Zmarnował w tym czasie jedną dobrą okazję.

- Może będzie chciał być kiedyś napastnikiem. W GKS-ie nie zagra - podsumował Fornalak.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również