Flota - GKS Katowice 3-1. Kapitan gości przewieziony do szpitala!

04.06.2011
Dwunasta porażka zespołu Wojciecha Stawowego w tym sezonie. GKS uległ wyżej notowanej Flocie. Gdyby nie dobra postawa Jacka Gorczycy, rozmiary porażki byłyby jeszcze większe.
Wydarzenie meczu
Pierwsza akcja, pierwszy strzał i pierwszy gol. Kilkudziesięciu sekund potrzebowała Flota, by objąć prowadzenie. Świetną asystę zapisał na swoim koncie Charles Nwaogu Uchenna. GKS standardowo zatem musiał gonić. Do remisu doprowadzić udało się za sprawą Michała Zielińskiego. Katowiczanie na dłuższy moment przejęli nawet inicjatywę, lecz o drugiego gola pokusili się rywale. Znów natomiast błysnął Nwaogu. 21-latek tym razem podał do Radosława Pruchnika i ten sprawił, że kibice w Świnoujściu po raz drugi mieli powody do świętowania.

Warto odnotować
Urazu doznał Jacek Kowalczyk, który w powietrznym pojedynku tak niefortunnie zderzył się głową z Niewiadą, że na noszach opuścił plac gry i został przewieziony do szpitala. Wstępna diagnoza - wstrząśnienie mózgu. W miejsce kapitana wszedł Niechciał zajmując miejsce na lewej obronie. Na pozycję stopera przesunął się z drugiej linii Cholerzyński, a grający dziś znów na obronie Olkowski przeszedł do pomocy.

Co ciekawego

- Nadal w wysokiej formie jest Jacek Gorczyca, choć strata trzech bramek tego nie sugeruje. Prawda jest taka, że ze słabiej dysponowanym bramkarzem GKS przegrały w Świnoujściu jeszcze wyżej.

- "W przerwie trener Wojciech Stawowy dokonał dwóch zmian w ofensywie. W miejsce Chwalibogowskiego wszedł Sadowski, a Zielińskiego zmienił Arkadiusz Kowalczyk. Jak się później okazało zmiany te nie przyniosły spodziewanego efektu" - przyznaje oficjalna witryna GKS-u.

- Dodajmy tylko, że w samej końcówce Damian Misan z Floty mocnym strzałem sprzed pola karnego trafił w słupek, zaś dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, ten sam zawodnik przegrał pojedynek z Gorczycą.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również