Finał Pucharu Polski nie dla hokeistów z Jastrzębia

28.12.2011
W pierwszym meczu turnieju finałowego Pucharu Polski w Sanoku Aksam Unia Oświęcim pokonała JKH GKS Jastrzębie. Zespół prowadzony przez Jiriego Reznara marnował zbyt dużo dogodnych sytuacji.
Pierwsza tercja w wykonaniu hokeistów z Jastrzębia była bardzo słaba. Już po kilku minutach gry, mimo że Unia grała w osłabieniu, oświęcimian wyprowadził na prowadzenie Mariusz Jakubik. Kamila Kosowskiego w tej odsłonie pokonali jeszcze Mikołaj Łopuski i Radek Prochazka.

W przerwie w szatni jastrzębian padło kilka ostrych słów. Początek drugiej tercji dawał nadzieję, że przyniosą one skutek. Podopieczni Jiriego Reznara ruszyli do ataków, jednak bez efektu bramkowego. Niewykorzystane sytuacje jakby podłamały graczy JKH. Unia ponownie kontrolowała grę, przez co zgromadzeni w Arenie Sanok kibice już zastanawiali się, kto będzie rywalem Oświęcimia w finale...

Tymczasem gola zdobył Maciej Urbanowicz. Trafienie napastnika jastrzębian podziałało na cały zespół mobilizująco. Gracze JKH raz za razem szturmowali bramkę Unii, jednak ponownie szwankowała skuteczność. Najlepszą okazję zmarnował Mateusz Danieluk, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Krzysztofem Zborowskim. Mimo to, można było mieć nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone.

Ostatnia tercja zaczęła się podobnie jak poprzednia - od ataków jastrzębian. I tak, jak to miało miejsce wcześniej - albo hokeiści JKH pudłowali, albo strzelali wprost w Zborowskiego. Na nieco ponad minutę przed końcem spotkania szkoleniowiec GKS-u wycofał bramkarza. To również nie przyniosło efektu. Na kilka sekund przed końcem Wojciech Wojtarowicz przypieczętował awans Unii.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również