"Fajnie zagrać dla drużyny, która na Śląsku i w kraju ma uznaną markę"
28.06.2014
Dla Bodzionego przejście do GKS-u Katowice to powrót w strony bliższe jego sercu. Piłkarz pochodzi z Rybnika, a swoją piłkarską karierę rozpoczynał w Pniówku Pawłowice. Grał także m.in. w Gwarku Zabrze, Podbeskidziu Bielsko-Biała i Zagłębiu Sosnowiec, gdzie poznał Rafała Pietrzaka. - Jestem Ślązakiem, fajnie zagrać dla drużyny, która na Śląsku - i w kraju - ma uznaną markę - przyznaje pomocnik.
Bodziony nie boi się presji, jaka ciąży na zawodnikach GieKSy. Przy Bukowej kibice jasno dają do zrozumienia, że interesuje ich awans do ekstraklasy. Niektórzy z tą presją sobie nie radzą... - Jak się gra w piłkę, nie można się obawiać stawiania sobie wysokich celów i podnoszenia poprzeczki. Wiedziałem na co się piszę. GKS to GKS - w każdym meczu musi grać o zwycięstwo. Jeśli będziemy w tym konsekwentni, cel globalny sam się pojawi - mówi.
Nowy zawodnik ma już doświadczenie w walce o awans do ekstraklasy. Nie są to miłe wspomnienia - z Flotą Świnoujście dwukrotnie kończył rozgrywki tuż za miejscami grą w najwyższej klasie rozgrywkowej. - To bolało... Do GKS-u przyszedłem również dlatego, że to klub dający szansę zapomnienia o tamtej porażce i tamtych przykrych doświadczeniach - przyznaje Bodziony.
Bodziony nie boi się presji, jaka ciąży na zawodnikach GieKSy. Przy Bukowej kibice jasno dają do zrozumienia, że interesuje ich awans do ekstraklasy. Niektórzy z tą presją sobie nie radzą... - Jak się gra w piłkę, nie można się obawiać stawiania sobie wysokich celów i podnoszenia poprzeczki. Wiedziałem na co się piszę. GKS to GKS - w każdym meczu musi grać o zwycięstwo. Jeśli będziemy w tym konsekwentni, cel globalny sam się pojawi - mówi.
Nowy zawodnik ma już doświadczenie w walce o awans do ekstraklasy. Nie są to miłe wspomnienia - z Flotą Świnoujście dwukrotnie kończył rozgrywki tuż za miejscami grą w najwyższej klasie rozgrywkowej. - To bolało... Do GKS-u przyszedłem również dlatego, że to klub dający szansę zapomnienia o tamtej porażce i tamtych przykrych doświadczeniach - przyznaje Bodziony.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku