Dziś rusza kolejny sezon Polskiej Ligi Hokejowej. Nasi to niemal połowa!

07.09.2012
Wracająca po latach do elity drużyna HC GKS Katowice dołączyła do JKH GKS Jastrzębie, GKS-u Tychy i Zagłębia Sosnowiec. Nasze drużyny mogą się liczyć, choć głównymi faworytami PLH są inni...
Chodzi przede wszystkim o zeszłorocznego mistrza Polski - Ciarko Sanok oraz Cracovię i Unię Oświęcim. Jednak nasze zespoły też mają spore ambicje. Zwłaszcza w Tychach, gdzie po zeszłorocznym piątym miejscu, które odebrano jako katastrofę, doszło do naprawdę sporych zmian...

Trenerem został Słowak Jan Vodila i w przerwie międzysezonowej dokonał rewolucji. Z przegranego składu odeszli Marcin i Tomasz Kozłowscy, Marek Rączka, Sebastian Zgórski, Michał Sowa, Łukasz Mejka oraz oczywiście szkoleniowiec Wojciech Matczak. Zastąpią ich Milan Baranyk z Nesty Karaweli Toruń, Rafał Dutka ze zdegradowanego po raz pierwszy Podhala Nowy Targ, Mikołaj Łopuski i Przemysław Witek z Unii Oświęcim, oraz Słowak Mateusz Leskovjansky ze Zwolenia.

Mocny wydaje się też zespół z Jastrzębia. Zawodnicy JKH GKS chcą wreszcie zdobyć medal, bo w dwóch ostatnich latach kończyli rozgrywki na czwartym miejscu. Tutaj nie zmienił się trener, ale bez roszad personalnych się nie obyło. Jastrzębie opuściło pięciu zawodników - Filip Drzewiecki i Mariusz Ryszkaniec zasilili lokalnego rywala z Katowic, Mateusz Strużyk zagra w Stoczniowcu Gdańsk, Michał Szczurek zakończył karierę, zaś Martin Ivicicz jeszcze nie znalazł klubu. W ich miejsce przyszło ośmiu zawodników, m.in. znani z występów w PLH Miroslav Zatko i Radek Prochazka z Unii Oświęcim, Jirzi Zdenek z Zagłębia Sosnowiec i Maciej Sulka z Podhala Nowy Targ.

W Sosnowcu wszystko będzie się znów kręcić wokół sytuacji organizacyjno - finansowej. Jeśli w tej sferze będzie przynajmniej "nieźle", to już można będzie być zadowolonym. Na razie wiadomo tylko tyle, że Zagłębie do rozgrywek przystąpi. Z tym samym trenerem, z względnie podobnym składem. Do Sosnowca trafili z Tychów wspomniani Kozłowscy, Michał Elżbieciak z Jastrzębia, czy Łukasz Kulik i Piotr Sarnik z Cracovii. W odwrotnym kierunku powędrowali Robert Kostecki i Łukasz Kisiel.

Wreszcie, najbardziej nieobliczalną z naszych z drużyn powinien być wracający po latach do elity HC GKS Katowice. Zawodnicy Jacka Płachty - jak przystało na beniaminka - mogą być nieobliczalni. Zwłaszcza, że skład w porównaniu do poprzedniego sezonu zmienił się diametralnie. Dość powiedzieć, że Katowice opuściło aż 18 zawodników! Siłą rzeczy, ktoś musiał ich zastąpić. Postawiono głównie na pochodzących z Polski, ale ostatnio grających za Oceanem hokeistów. Stąd aż ośmiu zawodników GieKSy w poprzednim sezonie grało poza granicami naszego kraju. Czego można się po nich spodziewać - tak do końca nie wie nikt.

Na początek sezonu dojdzie do derbów JKH GKS-u Jastrzębie z GKS-em Tychy. Zagłębie zagra w Oświęcimiu z Unią, zaś GKS Katowice podejmie zeszłorocznego mistrza - Ciarko Sanok. Wszystkie spotkania rozpoczną się o 18:00.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również