"Dziś poleciały głowy trenerów, jutro mogą polecieć głowy piłkarzy"
04.09.2010
Po miesiącu od debiutu "nowego" GKS-u Katowice... czas na premierę kolejnego. Różnica jest taka, że o ile "tamta" GieKSa mogła jeszcze liczyć na krótki okres ochronny, o tyle "ta" żadnego alibi w razie niepowodzeń mieć już nie będzie. Z prostego powodu. - Ten zespół nie ma czasu - wskazuje dyrektor sportowy Piotr Stach, który niespełna tydzień temu pojawił się na Bukowej w duecie z trenerem Wojciechem Stawowym. Od tamtego momentu drużynę zasiliło już czterech zawodników. Pytanie, czy w parze z nowym szkoleniowcem wystarczą, by zmienić oblicze zespołu? A potrzebna jest przecież odmiana totalna.
- Ale tego, że ten zespół jest wewnętrznie rozbity, powiedzieć nie mogę. To byłoby za duże słowo. Proszę mi wierzyć, ja wiem, jak wygląda zespół rozbity wewnętrznie... - mówi Stawowy. - Tym chłopakom jest po prostu przykro, że początek sezonu tak się ułożył. Oni to w środku bardzo przeżywają. Zaprzątają sobie tym głowy. Dlatego w ciągu ostatnich dni skupiłem się na tym, by zarazić ich wiarą, że ta zła passa w Kluczborku się skończy - podkreśla trener GKS-u.
W odpowiednim nastawieniu piłkarzy do gry pomaga również Stach. - Będę chciał ich też zmobilizować jeszcze przed samym wyjściem na boisko - przyznaje działacz GieKSy. - Współczuję trenerowi Fornalakowi, że jego przygoda z klubem tak szybko się skończyła, ale piłkarze też muszą mieć świadomość tego, że przede wszystkim grają o swoją skórę... Dzisiaj poleciały głowy trenerów, jutro mogą polecieć ich - Stach stawia sprawę jasno.
Zdecydowanie mniej przejrzysta wydaje się być sprawa pierwszej jedenastki. Ostatnie transfery sprawiły, że sposobów jej zestawienia jest sporo. I to mimo tego że Jacek Kowalczyk pauzuje za kartki, Tomasz Hołota jest na zgrupowaniu kadry U-20, a Bartłomiej Chwalibogowski leczy kontuzję. - Spodziewam się, że spośród sprowadzonych przez nas graczy miejsce w składzie może znaleźć trzech - czterech - uważa Stach. Stawowy nadzieję daje zresztą wszystkim członkom kadry. - Być może spotkanie z MKS-em będzie takim, w którym szansę dostanie ktoś, kto do tej pory nie grał w ogóle, lub grał niewiele... - oznajmia szkoleniowiec.
MKS Kluczbork - GKS Katowice
sobota, 17:00
sędziuje Marek Karkut (Warszawa)
Przypuszczalne składy
MKS: Stodoła - Orłowicz, Jagieniak, Wilusz, Stawowy - Niziołek, Copik, Wodnik, Nitkiewicz - Półchłopek, Tuszyński.
GKS: Gorczyca - Olkowski, Napierała, Nowak, Niechciał - Goncerz, Cholerzyński, Dziedzic, Plewnia, Zieliński - Kaliciak.
- Ale tego, że ten zespół jest wewnętrznie rozbity, powiedzieć nie mogę. To byłoby za duże słowo. Proszę mi wierzyć, ja wiem, jak wygląda zespół rozbity wewnętrznie... - mówi Stawowy. - Tym chłopakom jest po prostu przykro, że początek sezonu tak się ułożył. Oni to w środku bardzo przeżywają. Zaprzątają sobie tym głowy. Dlatego w ciągu ostatnich dni skupiłem się na tym, by zarazić ich wiarą, że ta zła passa w Kluczborku się skończy - podkreśla trener GKS-u.
W odpowiednim nastawieniu piłkarzy do gry pomaga również Stach. - Będę chciał ich też zmobilizować jeszcze przed samym wyjściem na boisko - przyznaje działacz GieKSy. - Współczuję trenerowi Fornalakowi, że jego przygoda z klubem tak szybko się skończyła, ale piłkarze też muszą mieć świadomość tego, że przede wszystkim grają o swoją skórę... Dzisiaj poleciały głowy trenerów, jutro mogą polecieć ich - Stach stawia sprawę jasno.
Zdecydowanie mniej przejrzysta wydaje się być sprawa pierwszej jedenastki. Ostatnie transfery sprawiły, że sposobów jej zestawienia jest sporo. I to mimo tego że Jacek Kowalczyk pauzuje za kartki, Tomasz Hołota jest na zgrupowaniu kadry U-20, a Bartłomiej Chwalibogowski leczy kontuzję. - Spodziewam się, że spośród sprowadzonych przez nas graczy miejsce w składzie może znaleźć trzech - czterech - uważa Stach. Stawowy nadzieję daje zresztą wszystkim członkom kadry. - Być może spotkanie z MKS-em będzie takim, w którym szansę dostanie ktoś, kto do tej pory nie grał w ogóle, lub grał niewiele... - oznajmia szkoleniowiec.
MKS Kluczbork - GKS Katowice
sobota, 17:00
sędziuje Marek Karkut (Warszawa)
Przypuszczalne składy
MKS: Stodoła - Orłowicz, Jagieniak, Wilusz, Stawowy - Niziołek, Copik, Wodnik, Nitkiewicz - Półchłopek, Tuszyński.
GKS: Gorczyca - Olkowski, Napierała, Nowak, Niechciał - Goncerz, Cholerzyński, Dziedzic, Plewnia, Zieliński - Kaliciak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku