Dziś kolejna szansa GKS-u Tychy na awans do finału mistrzostw Polski

26.02.2011
Tyszanie nie wykorzystali wczoraj swojej pierwszej szansy na awans do finału mistrzostw Polski, w którym czeka już Cracovia. Mimo, że na bramkę Unii Oświęcim oddali 34 strzały, tylko jeden z nich okazał się celny.
Przez większość wczorajszego czasu gry to GKS był zespołem wiodącym. Mimo że tyszanie oddali, aż trzydzieści cztery strzały (przy dwudziestu dwóch Unii) to Przemysław Witek skapitulował tylko raz. Jedyną bramkę dla GKS-u zdobył Adam Bagiński.

- W całym meczu miałem sporo roboty. W trzeciej tercji rywal niemal nie wyjeżdżał z naszej tercji - mówi bramkarz Unii, który jeszcze w ubiegłym sezonie reprezentował zielono-czarno-czerwone barwy. - Mamy nadzieję, że wrócimy jeszcze do Oświęcimia! - mówi z kolei Waldemar Klisiak.

Wczorajszy mecz został okupiony urazami Radosława Galanta i Sławomira Krzaka. Czy napastnicy będą w stanie pomóc dzisiaj swoim kolegom wykonać ostatni krok do finału, okaże się późnym popołudniem.

Początek meczu wyjątkowo o 20:15 (transmisja TVP Sport).
źródło: GKS Tychy

Przeczytaj również