Dwóch katowiczan z zarzutami. Policja wciąż działa...

30.07.2012
Po zajściach ze sparingowego spotkania GKS-u Katowice z Koroną Kielce, policja zatrzymała dwóch mężczyzn, po czym postawiła im zarzut pobicia prezes "GieKSy" Jacka Krysiaka i Radosława Bryłki.
Prezes z jego zastępcą zgłosili po boju sparingowym, że zostali pobici przez fanów GKS-u. Szybko odpowiedziało Stowarzyszenie Kibiców "GieKSy", słowami:

"Zgłoszenie rzekomej napaści fizycznej (pobicia) na Jacka Krysiaka i Radosława Bryłkę odbieramy jako kolejną chęć zdyskredytowania środowiska sympatyków katowickiej GieKSy. To domniemane zdarzenie zgłoszone zostało przez osoby, które od dwóch lat okłamują piłkarzy, kibiców, kontrahentów, a w ostatnim czasie nawet Prezydenta i Radę Miasta Katowice" - brzmi oficjalne oświadczenie fanów z Bukowej.

Sprawą jednak zajęła się policja i kilka dni po zajściu, zatrzymała dwóch mężczyzn, mieszkańców Katowic. Ci są już na wolności. - Postawiono im zarzut pobicia, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Zostali też objęci dozorem policyjnym oraz zastosowano wobec nich poręczenie majątkowe w wysokości tysiąca złotych. Dodam, że nie wykluczamy dalszych zatrzymań w tej sprawie - mówi aspirant Sebastian Fabiański z Komendy Wojewódzkiej Policji.
źródło: SportSlaski.pl/ slask.sport.pl

Przeczytaj również