Dwa zadania przed Ruchem: nie dać się złapać i nie faulować!

10.04.2012
Można zaryzykować stwierdzeniem, że kto dziś awansuje do finału Pucharu Polski, ten wywalczy przepustkę do Ligi Europejskiej. Ruch jest bliższy tego celu, ale musi uważać, bo Wisła nie ma nic do stracenia.
Michał Probierz doskonale zdaje sobie sprawę, że ten sezon może uratować tylko za sprawą Pucharu Polski. Dlatego szkoleniowiec Wisły odpuścił ostatni mecz z Jagiellonią. Oszczędzał siły najbardziej kreatywnych zawodników, takich jak Łukasz Garguła, Maor Melikson czy Ivica Iliev.

Nie atak jest jednak zmartwieniem "Białej Gwiazdy", lecz defensywa, w której wystąpi dzisiaj 18-letni Alan Uryga. Probierz nie ma innego wyjścia. Pozostali obrońcy są kontuzjowani. - Najwyżej zagramy mega ofensywnie - zapowiadał szkoleniowiec Wisły już po pierwszym meczu półfinałowych w Chorzowie. Przed tygodniem Ruch wygrał 3-1 i uczynił znaczny krok w kierunku awansu do finału.

- Prowadzimy po „pierwszej połowie” dwiema bramkami, ale w Krakowie absolutnie nie zamierzamy tylko bronić tej zaliczki. Taka taktyka, polegająca na skupianiu się jedynie na obronie, mogłaby się okazać zgubną. Dlatego musimy zagrać tak, jak do tej pory graliśmy wiosną, czyli agresywnie, konsekwentnie, zdyscyplinowanie i szukać swoich szans na zdobycie bramki - podkreśla Waldemar Fornalik, który nie będzie dziś mógł skorzystać z trzech zawodników.

Łukasz Burliga nie może zagrać przeciwko Wiśle, z której jest wypożyczony, Marek Zieńczuk narzeka na kontuzję, a Rafał Grodzicki pauzuje za żółte kartki. Wystarczą tylko dwa napomnienia, aby następne pucharowe spotkanie oglądać z wysokości trybun. Dlatego dziś powinni uważać pozostali piłkarze Ruchu. Może się bowiem okazać, że chorzowianie awansują do finału, ale w decydującej batalii o Puchar Polski wystąpi DRUGI SKŁAD!
 
Zagrożeni pauzowaniem są Żeljko Djokić, Łukasz Janoszka, Tomas Josl, Igor Lewczuk, Marcin Malinowski, Andrzej Niedzielan, Arkadiusz Piech i Piotr Stawarczyk! Mowa zatem o pięciu zawodnikach z podstawowego składu plus trzech rezerwowych.
 
Niemniej Ruch nie może dziś kalkulować. Jedynie awans da Waldemarowi Fornalikowi i jego piłkarzom komfort psychiczny. Wywalczą bowiem plan minimum, a więc prawo gry kwalifikacjach Ligi Europejskiej.

Na przestrzeni kilkunastu ostatnich dni "Niebiescy" wygrali z Wisłą dwukrotnie. Dziś wystarczy, że zremisują, a znów okażą się lepsi...

Wisła Kraków - Ruch Chorzów
wtorek, 20:30
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również