Dwa ważne mecze GieKSy. Na początek lider
12.05.2017
Bezdyskusyjnie dzisiejsze starcie GKS-u Katowice z Sandecją Nowy Sącz to jeden z najciekawiej zapowiadających się meczów nie tej kolejki, ale całej rundy Nice I ligi. Obie drużyny otwarcie mówią, że chcą awansu i co ważne - nie tylko mówią, ale też punktują.
Efektowniejszą serię ma jednak Sandecja, która wygrała sześć ostatnich spotkań. GieKSa w tym czasie wygrała cztery razy, raz zremisowała i raz przegrała. Zespół z Nowego Sącza w tym roku spisuje się świetnie - dzięki zdobyciu 27 punktów w 12 meczach podopieczni trenera Radosława Mroczkowskiego zanotowali największy awans względem jesieni w całej lidze, dzięki czemu mają - na pięć kolejek przed końcem - cztery "oczka" więcej od GKS-u i Zagłębia Sosnowiec. Ich ewentualna wygrana przy Bukowej będzie więc praktycznie oznaczać awans do piłkarskiej elity. W Nowym Sączu już szykują się na Ekstraklasę - w ostatnich dniach Sandecja poinformowała, że przekształci się w spółkę akcyjną, a mecze po ewentualnym awansie rozgrywać będzie w Mielcu.
Trener Jerzy Brzęczek ma komfortową sytuację kadrową. Do gry po czerwonej kartce może wrócić Oliver Prażnovsky, jednak wcale nie jest pewne, że wróci on do "11". W ostatnich meczach zastępował go Tomasz Wisio i trzeba przyznać, że spisywał się solidnie - na pewno lepiej, niż w swoich pierwszych spotkaniach w barwach GieKSy. Problemy ma za to Mroczkowski - o ile kontuzja Macieja Małkowskiego (najlepszy strzelec drużyny) to nic nowego, tak sztab Sandecji musi pogodzić się ze stratą Dawida Szufryna i Filipa Piszczka, którzy nie zagrają z powodu żółtych kartek.
GKS Katowice - Sandecja Nowy Sącz
Piątek, 17:45
Przypuszczalny skład
Nowak - Kamiński, Wisio, Garbacik - Czerwiński, Foszmańczyk, Zejdler, Kalinkowski, D. Abramowicz - Prokić, Goncerz.
Efektowniejszą serię ma jednak Sandecja, która wygrała sześć ostatnich spotkań. GieKSa w tym czasie wygrała cztery razy, raz zremisowała i raz przegrała. Zespół z Nowego Sącza w tym roku spisuje się świetnie - dzięki zdobyciu 27 punktów w 12 meczach podopieczni trenera Radosława Mroczkowskiego zanotowali największy awans względem jesieni w całej lidze, dzięki czemu mają - na pięć kolejek przed końcem - cztery "oczka" więcej od GKS-u i Zagłębia Sosnowiec. Ich ewentualna wygrana przy Bukowej będzie więc praktycznie oznaczać awans do piłkarskiej elity. W Nowym Sączu już szykują się na Ekstraklasę - w ostatnich dniach Sandecja poinformowała, że przekształci się w spółkę akcyjną, a mecze po ewentualnym awansie rozgrywać będzie w Mielcu.
Trener Jerzy Brzęczek ma komfortową sytuację kadrową. Do gry po czerwonej kartce może wrócić Oliver Prażnovsky, jednak wcale nie jest pewne, że wróci on do "11". W ostatnich meczach zastępował go Tomasz Wisio i trzeba przyznać, że spisywał się solidnie - na pewno lepiej, niż w swoich pierwszych spotkaniach w barwach GieKSy. Problemy ma za to Mroczkowski - o ile kontuzja Macieja Małkowskiego (najlepszy strzelec drużyny) to nic nowego, tak sztab Sandecji musi pogodzić się ze stratą Dawida Szufryna i Filipa Piszczka, którzy nie zagrają z powodu żółtych kartek.
GKS Katowice - Sandecja Nowy Sącz
Piątek, 17:45
Przypuszczalny skład
Nowak - Kamiński, Wisio, Garbacik - Czerwiński, Foszmańczyk, Zejdler, Kalinkowski, D. Abramowicz - Prokić, Goncerz.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku