Duda: Musimy wrócić na właściwy tor i jeszcze bardziej zapieprzać
26.08.2013
- Miedź miała groźniejsze sytuacje i optyczną przewagę, ale udało się dowieźć korzystny wynik do końca - mówi Duda.
Sławomir Duda mecz z Miedzią Legnica rozpoczął na ławce rezerwowych. - Nie mogłem się doczekać wejścia na boisko. Byłem taki zdenerwowany na ławce, czekałem kiedy wejdę. Udało się wygrać i to cieszy najbardziej. Było czuć po nogach, że dosłownie walczyliśmy przeciwko Miedzi, raz oberwałem po kościach, ale najważniejsze są trzy punkty. Musimy wrócić na właściwy tor i jeszcze bardziej zapieprzać - dodaje zawodnik.
Pomocnik "GieKSy" pewnie wykorzystał jedenastkę przeciwko Miedzi. - Dreszczyk emocji był przed wykonywaniem "jedenastki", noga zadrżała, ale podszedłem z chłodną głową i cieszę się, że to już mój drugi strzelony karny. Stuprocentowej skuteczności na treningach nie mam. Ćwiczę jednak ten element i mam nadzieję, że uda się strzelić następnego, jeśli będzie taka okazja. Jesteś tak dobry jak twój ostatni karny - kończy Duda.
Sławomir Duda mecz z Miedzią Legnica rozpoczął na ławce rezerwowych. - Nie mogłem się doczekać wejścia na boisko. Byłem taki zdenerwowany na ławce, czekałem kiedy wejdę. Udało się wygrać i to cieszy najbardziej. Było czuć po nogach, że dosłownie walczyliśmy przeciwko Miedzi, raz oberwałem po kościach, ale najważniejsze są trzy punkty. Musimy wrócić na właściwy tor i jeszcze bardziej zapieprzać - dodaje zawodnik.
Pomocnik "GieKSy" pewnie wykorzystał jedenastkę przeciwko Miedzi. - Dreszczyk emocji był przed wykonywaniem "jedenastki", noga zadrżała, ale podszedłem z chłodną głową i cieszę się, że to już mój drugi strzelony karny. Stuprocentowej skuteczności na treningach nie mam. Ćwiczę jednak ten element i mam nadzieję, że uda się strzelić następnego, jeśli będzie taka okazja. Jesteś tak dobry jak twój ostatni karny - kończy Duda.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku