"Druga połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu"
17.09.2017
Trener GKS-u Katowice przyznał, że pierwsza połowa w wykonaniu jego drużyny była bardzo słaba. Druga... wręcz przeciwnie. - Mecz miał dwa oblicza. W pierwszej połowie nie tak to miało wyglądać. Niestety, zagraliśmy katastrofalną połówkę. Początek meczu i błąd przy wyprowadzaniu piłki, przez co przeciwnik wyszedł na prowadzenie. Druga i trzecia bramka tylko nas dobiła. Zanosiło się, że przegramy wysoko - komentował szkoleniowiec.
- W przerwie powiedzieliśmy sobie parę rzeczy i w drugiej części staraliśmy się odwrócić losy spotkania. Myślę, że druga połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Zabrakło czasu, by wyciągnąć chociaż remis, chociaż sytuacje mieliśmy. Żadna to jednak satysfakcja, bo porażka jest porażką - ocenił Piotr Mandrysz. - Chciałbym, żeby moja drużyna zawsze grała przez 90 minut tak, jak w drugiej połowie - dodał.
Mandrysz na konferencji został zapytany o to, czy myślał o podaniu się do dymisji. - Kibice i dziennikarze zawsze o to pytają, ale to jest decyzja kierownictwa klubu. Prawda jest taka, że jak nie ma wyników, to za to odpowiada zawsze trener. Ja od odpowiedzialności nie uciekam - odpowiedział.
- W przerwie powiedzieliśmy sobie parę rzeczy i w drugiej części staraliśmy się odwrócić losy spotkania. Myślę, że druga połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Zabrakło czasu, by wyciągnąć chociaż remis, chociaż sytuacje mieliśmy. Żadna to jednak satysfakcja, bo porażka jest porażką - ocenił Piotr Mandrysz. - Chciałbym, żeby moja drużyna zawsze grała przez 90 minut tak, jak w drugiej połowie - dodał.
Mandrysz na konferencji został zapytany o to, czy myślał o podaniu się do dymisji. - Kibice i dziennikarze zawsze o to pytają, ale to jest decyzja kierownictwa klubu. Prawda jest taka, że jak nie ma wyników, to za to odpowiada zawsze trener. Ja od odpowiedzialności nie uciekam - odpowiedział.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku