Dramat bramkarza "Nafciarzy". Nie zagra z GieKSą przez... przepisy
16.11.2013
Po wyjazdowej derbowej porażce z GKS-em Tychy zawodnicy GKS-u Katowice wracają na własny stadion, gdzie w tym sezonie są niepokonani. Zdobyć twierdzę przy Bukowej próbować będzie tym razem Wisła Płock, która nie przegrała w lidze od czterech spotkań, urywając m.in. punkty ekipie z Bełchatowa.
W płockim klubie występuje kilku zawodników świetnie kibicom GieKSy znanym. Wystarczy wspomnieć Janusza Dziedzica, jednego ze "złotych dzieci" trenera Wojciecha Stawowego czy Marcina Krzywickiego, broniącego niegdyś barw Ruchu Radzionków. Najbardziej jednak zżytym ze Śląskiem piłkarzem "Nafciarzy" jest bez wątpienia Seweryn Kiełpin. Bramkarz Wisły przed transferem na Mazowsze występował wyłącznie w klubach z naszego regionu, broniąc barw Górnika Zabrze, Koszarawy Żywiec, Ruchu Radzionków czy Polonii Bytom.
Z tego też tytułu golkiper płocczan szczególnie na mecz w Katowicach się cieszy. - Z GieKSą zagrałem już sporo meczów. Jestem wychowankiem Górnika, więc rywalizowałem już z katowiczanami od najmłodszych lat. W seniorskiej piłce zagrałem dwa razy przeciwko GKS-owi w barwach Cidrów. Raz był bezbramkowy remis, a potem przyszła wygrana w Katowicach 2-1. Jestem stąd i jestem kibicem Górnika, więc na pewno mecz ze "zgodą", to dla mnie szczególne spotkanie - przyznaje Kiełpin.
Obie drużyny przed sobotnim starciem dzieli dystans zaledwie dwóch punktów. GieKSa plasuje się na najniższym stopniu podium, zaś Wisła jest szósta. Zdaniem bramkarza płockiej drużyny sobotni pojedynek... w ogóle nie powinien mieć miejsca. - Powinniśmy teraz pauzować, bo miejsce zarówno Wisły Płock, jak i GieKSy jest w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tego nam i GieKSie życzę - uśmiecha się gracz biało-niebieskich.
- Nic tylko cieszyć się, że tak pozytywnie to wszystko wygląda. Personalnie nie ma w tej lidze zespołu, który by odstawał o klasę od reszty stawki. Myślę, że liczy się zgranie, a to mocna strona GieKSy. Kto śledzi nasz zespól to również wie, że i u nas jest to atut. Skład, którym awansowaliśmy do I ligi niewiele się zmienił - dodaje gracz płockiej drużyny.
Golkiper płockiej drużyny przyjedzie w sobotę z Wisłą do Katowic, ale - mimo bardzo dobrej formy - mecz obejrzy najprawdopodobniej z perspektywy ławki rezerwowych. Wszystko to... przez przepisy. - W dzisiejszym meczu na 90 proc. nie zagram. Nasz etatowy młodzieżowiec, Fabian Hiszpański zagrał we wczorajszym meczu reprezentacji Polski U-20. Trener Zieliński nie zwolnił go na jutrzejszy mecz. Z tego też względu pewnie wypadnę ze składu, by ustąpić miejsca w bramce młodzieżowcowi. Bardzo żałuję, bo nie ukrywam, że na występie przy Bukowej zależało mi najbardziej ze wszystkich meczów w lidze, ale taka jest decyzja trenera i muszę się z nią pogodzić - bezradnie rozkłada ręce Kiełpin.
GKS Katowice - Wisła Płock
Sobota, 17:30
Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz).
W płockim klubie występuje kilku zawodników świetnie kibicom GieKSy znanym. Wystarczy wspomnieć Janusza Dziedzica, jednego ze "złotych dzieci" trenera Wojciecha Stawowego czy Marcina Krzywickiego, broniącego niegdyś barw Ruchu Radzionków. Najbardziej jednak zżytym ze Śląskiem piłkarzem "Nafciarzy" jest bez wątpienia Seweryn Kiełpin. Bramkarz Wisły przed transferem na Mazowsze występował wyłącznie w klubach z naszego regionu, broniąc barw Górnika Zabrze, Koszarawy Żywiec, Ruchu Radzionków czy Polonii Bytom.
Z tego też tytułu golkiper płocczan szczególnie na mecz w Katowicach się cieszy. - Z GieKSą zagrałem już sporo meczów. Jestem wychowankiem Górnika, więc rywalizowałem już z katowiczanami od najmłodszych lat. W seniorskiej piłce zagrałem dwa razy przeciwko GKS-owi w barwach Cidrów. Raz był bezbramkowy remis, a potem przyszła wygrana w Katowicach 2-1. Jestem stąd i jestem kibicem Górnika, więc na pewno mecz ze "zgodą", to dla mnie szczególne spotkanie - przyznaje Kiełpin.
Obie drużyny przed sobotnim starciem dzieli dystans zaledwie dwóch punktów. GieKSa plasuje się na najniższym stopniu podium, zaś Wisła jest szósta. Zdaniem bramkarza płockiej drużyny sobotni pojedynek... w ogóle nie powinien mieć miejsca. - Powinniśmy teraz pauzować, bo miejsce zarówno Wisły Płock, jak i GieKSy jest w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tego nam i GieKSie życzę - uśmiecha się gracz biało-niebieskich.
- Nic tylko cieszyć się, że tak pozytywnie to wszystko wygląda. Personalnie nie ma w tej lidze zespołu, który by odstawał o klasę od reszty stawki. Myślę, że liczy się zgranie, a to mocna strona GieKSy. Kto śledzi nasz zespól to również wie, że i u nas jest to atut. Skład, którym awansowaliśmy do I ligi niewiele się zmienił - dodaje gracz płockiej drużyny.
Golkiper płockiej drużyny przyjedzie w sobotę z Wisłą do Katowic, ale - mimo bardzo dobrej formy - mecz obejrzy najprawdopodobniej z perspektywy ławki rezerwowych. Wszystko to... przez przepisy. - W dzisiejszym meczu na 90 proc. nie zagram. Nasz etatowy młodzieżowiec, Fabian Hiszpański zagrał we wczorajszym meczu reprezentacji Polski U-20. Trener Zieliński nie zwolnił go na jutrzejszy mecz. Z tego też względu pewnie wypadnę ze składu, by ustąpić miejsca w bramce młodzieżowcowi. Bardzo żałuję, bo nie ukrywam, że na występie przy Bukowej zależało mi najbardziej ze wszystkich meczów w lidze, ale taka jest decyzja trenera i muszę się z nią pogodzić - bezradnie rozkłada ręce Kiełpin.
GKS Katowice - Wisła Płock
Sobota, 17:30
Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz).
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku