"Dotarło do mnie, że może to być mój ostatni mecz na Bukowej"
07.11.2009
Choć piłkarzy z Katowic czeka dziś arcytrudny pojedynek z Pogonią, to równie wiele jak o tym starciu mówi się jeszcze o trafieniu Grzegorza Goncerza ze środowego meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Przypomnijmy, 21-latek umieścił piłkę w siatce strzałem bezpośrednio z rzutu rożnego. No właśnie, strzałem? - W żadnym wypadku. Chciałem posłać piłkę na 5. metr od bramki, gdzie ustawili się koledzy - przyznaje bohater GieKSy. Mimo wszystko, katowiccy kibice nie obraziliby się, gdyby popularny "Gonzo" futbolówkę w narożniku boiska ustawiał częściej.
- Nie ma takiej opcji. Piotrek Plewnia dysponuje tak świetnie ułożoną stopą, że jego pozycja jest nie ruszenia - uśmiecha się 21-latek, który - wszystko na to wskazuje - w zimie wróci do Ruchu Chorzów, skąd jest do GKS-u tylko wypożyczony. Jeśli nie stanie się nic nieprzewidzianego, nastąpi to wraz z początkiem nowego roku. - Właśnie dotarło do mnie, że to może być mój ostatni mecz na Bukowej. Co prawda nikt z Cichej się ze mną nie kontaktował, a i ja sam o taki kontakt nie zabiegałem, ale umowa jest przecież umową - zaznacza Goncerz. Motywację do dobrego występu ma zatem podwójną, jeśli... nawet nie większą. Zawodnicy Adama Nawałki dobrze pamiętają bowiem porażkę 0-3, jakiej doznali w Szczecinie w 1. kolejce rozgrywek.
I to właśnie Pogoń jest w teoretycznie lepszej sytuacji. Zespół Piotra Mandrysza - inaczej niż gospodarze - mógł przygotowywać się do dzisiejszej konfrontacji już od minionej soboty. - Bez obaw. Po zwycięstwie w Bielsku-Białej nasze morale poszło tak w górę, że nie czujemy już żadnego zmęczenia - zapewnia były gracz zabrzańskiego Górnika. - Cała ta otoczka, wysprzedane bilety, telewizyjna transmisja... To wszystko nas nakręca - kończy Goncerz.
W drużynie z Katowic zabraknie tylko zmagającego się już od dłuższego czasu z problemami zdrowotnymi Łukasza Wijasa. Do składu wraca natomiast Gabriel Nowak, który z powodu lekkiego urazu mięśnia nie wziął udziału w rywalizacji z Podbeskidziem.
GKS Katowice - Pogoń Szczecin
sobota, 20:00
sędziuje Radosław Trochimiuk (Ciechanów)
Przypuszczalne składy
GKS: Gorczyca - Sroka, Kamiński, Napierała, Niechciał - Goncerz, Cholerzyński, Nowak, Plewnia - Iwan - Kaliciak.
Pogoń: Janukiewicz - Nowak, Hrymowicz, Wróbel, Petrik - Rogalski, Mysiak, Pietruszka, Petasz - Kowal, Moskalewicz.
- Nie ma takiej opcji. Piotrek Plewnia dysponuje tak świetnie ułożoną stopą, że jego pozycja jest nie ruszenia - uśmiecha się 21-latek, który - wszystko na to wskazuje - w zimie wróci do Ruchu Chorzów, skąd jest do GKS-u tylko wypożyczony. Jeśli nie stanie się nic nieprzewidzianego, nastąpi to wraz z początkiem nowego roku. - Właśnie dotarło do mnie, że to może być mój ostatni mecz na Bukowej. Co prawda nikt z Cichej się ze mną nie kontaktował, a i ja sam o taki kontakt nie zabiegałem, ale umowa jest przecież umową - zaznacza Goncerz. Motywację do dobrego występu ma zatem podwójną, jeśli... nawet nie większą. Zawodnicy Adama Nawałki dobrze pamiętają bowiem porażkę 0-3, jakiej doznali w Szczecinie w 1. kolejce rozgrywek.
I to właśnie Pogoń jest w teoretycznie lepszej sytuacji. Zespół Piotra Mandrysza - inaczej niż gospodarze - mógł przygotowywać się do dzisiejszej konfrontacji już od minionej soboty. - Bez obaw. Po zwycięstwie w Bielsku-Białej nasze morale poszło tak w górę, że nie czujemy już żadnego zmęczenia - zapewnia były gracz zabrzańskiego Górnika. - Cała ta otoczka, wysprzedane bilety, telewizyjna transmisja... To wszystko nas nakręca - kończy Goncerz.
W drużynie z Katowic zabraknie tylko zmagającego się już od dłuższego czasu z problemami zdrowotnymi Łukasza Wijasa. Do składu wraca natomiast Gabriel Nowak, który z powodu lekkiego urazu mięśnia nie wziął udziału w rywalizacji z Podbeskidziem.
GKS Katowice - Pogoń Szczecin
sobota, 20:00
sędziuje Radosław Trochimiuk (Ciechanów)
Przypuszczalne składy
GKS: Gorczyca - Sroka, Kamiński, Napierała, Niechciał - Goncerz, Cholerzyński, Nowak, Plewnia - Iwan - Kaliciak.
Pogoń: Janukiewicz - Nowak, Hrymowicz, Wróbel, Petrik - Rogalski, Mysiak, Pietruszka, Petasz - Kowal, Moskalewicz.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku