Doczłapać do końca z jak najmniejszą stratą

25.11.2017
GKS Katowice zagra dzisiaj ostatni mecz  w tym roku. Zadanie jest proste - zmniejszyć dystans do czołówki, by zimą mieć jeszcze realne szanse na awans do Lotto Ekstraklasy.
Rafał Rusek/Press Focus
Nikogo nie trzeba przekonywać, że - niezależnie od dzisiejszego wyniku - to fatalny rok dla GieKSy. Wiosną katowiczanie zmarnowali wyśmienitą okazję do awansu, a jesienią nawet przez moment nie zbliżyli się do czołowych miejsc Nice I ligi. GieKSa w ogólnym rozrachunku wygląda bardzo słabo, bo... jeśli dzisiaj nie wygra z Miedzią Legnica, to zakończy rok z większą liczbą porażek niż zwycięstw!

W 2017 roku GKS do tej pory rozegrał 33 spotkania. Wygrał zaledwie 12 pojedynków (w tym tylko 4 u siebie!), 8 razy zremisował i zanotował 13 porażek. Dla porównania, dzisiejszy rywal - który też nie może być zadowolony ze swojej postawy - w 2017 roku wygrał 17 meczów, 10 zremisował i 7 przegrał.

Legniczanie mają obecnie 6 punktów więcej od GKS-u i są na trzecim miejscu w tabeli. Listopad mają jednak mocno przeciętny, bo jeszcze ani razu nie wygrali - zanotowali trzy remisy. Podopieczni trenera Piotra Mandrysza co prawda również od trzech spotkań są niepokonani, ale zdobyli w nich znacznie więcej, bo 7 "oczek".

Dzisiejsze spotkanie nie ma zdecydowanego faworyta - bukmacher Fortuna wycenił wygraną GKS-u tak samo jako Miedzi - na kurs 2,62. Mniej prawdopodobny jest remis - 3,2. Obie drużyny podejdą do spotkania osłabione - w zespole gospodarzy z powodu kartek nie będzie mógł zagrać Mateusz Mączyński, z kolei goście nie będą mogli skorzystać z Wojciecha Łobodzińskiego i Rafała Augustyniaka.

GKS Katowice - Miedź Legnica
Sobota, 16:00
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również