"Dobra gra w jednej tercji to za mało, by wygrać w Krakowie"

30.11.2011
Po raz drugi w ciągu tygodnia GKS Tychy przegrał w Krakowie z Cracovią dwiema bramkami. Postawa tyszan w drugiej tercji pokazała jednak, że są oni w stanie walczyć z mistrzami Polski. Tyle, że to za mało...
Przyznał to Jacek Płachta, trener wicemistrzów Polski, na pomeczowej konferencji prasowej. - W I tercji spisaliśmy się nie najlepiej. II  była bardzo dobra i wyszliśmy w niej na prowadzenie. Tyle, że pomyśleliśmy, że to już oznacza wygraną. Nie graliśmy do końca, a jedna dobra tercja to za mało, by wygrać w Krakowie - stwierdził szkoleniowiec śląskiej drużyny, który nie mógł skorzystać z kilku kontuzjowanych zawodników. - Adam Bagiński jest w Pucharze Polski zawieszony na sześć meczów. Adrian Parzyszek już trenuje, ale pół roku nie grał, więc trochę potrwa jego powrót na taflę. Pozostali, którzy leczą urazy przed 6 stycznia raczej nie wrócą - poinformował.

Natomiast Rudolf Rohaczek, trener mistrzów Polski, zwracał uwagę na to, że jego zawodnicy ograli mocnego rywala, ledwie kilka dni po występie w Pucharze Kontynentalnym w Doniecku. - Cieszy zwycięstwo, jestem z niego bardzo zadowolony. Gra była słabsza, ale zawodnicy mieli w nogach trzy ciężkie weekendowe mecze - powiedział. W jego zespole też było trochę osłabień. Nie mógł grać choćby Nicolas Besch, filar obrony, którego brak był mocno odczuwalny. - W niedzielę bardzo chciał wystąpić, choć miał uraz nerwu strzałkowego. Dzisiaj musiał odpoczywać - zakończył Rohaczek.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również