Do odejścia z GieKSy skłoniłaby go tylko naprawdę dobra oferta
19.10.2009
Kibice GieKSy zimowego okienka transferowego wypatrują ze sporym niepokojem. Z jednej strony są przypadki Grzegorza Goncerza i Mateusza Kamińskiego, którym wygasają powoli kontrakty. Z drugiej - zainteresowanie poszczególnymi piłkarzami, jakie wykazują możniejsze kluby. Dotyczy ono takich nazwisk jak Krzysztof Kaliciak, Kamil Cholerzyński czy Bartosz Iwan.
Wszyscy oni deklarują, że z Bukowej nie chcą się ruszać, choć najwięcej do powiedzenia w tej kwestii i tak będzie miała sytuacja finansowa klubu. - Muszę przecież myśleć o tym, jak utrzymać rodzinę - mówi "Ajwen". - Co, jeśli kondycja GieKSy wcale się nie poprawi? Odszedłbym tylko wtedy, gdybym dostał naprawdę dobrą ofertę - podkreśla filar drużyny z Katowic.
Wszyscy oni deklarują, że z Bukowej nie chcą się ruszać, choć najwięcej do powiedzenia w tej kwestii i tak będzie miała sytuacja finansowa klubu. - Muszę przecież myśleć o tym, jak utrzymać rodzinę - mówi "Ajwen". - Co, jeśli kondycja GieKSy wcale się nie poprawi? Odszedłbym tylko wtedy, gdybym dostał naprawdę dobrą ofertę - podkreśla filar drużyny z Katowic.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku