"Do głów uderza im sodówka"

31.01.2009
Marcin Krysiński, obrońca GKS-u Katowice, uważa, że młodym piłkarzom brak pokory. Wyjątkiem jest dla niego 17-letni Grzegorz Szafrański, wychowanek katowiczan.
Zdaniem Marcina Krysińskiego, obrońcy GieKSy, z każdym rokiem młodzież, która trafia do dorosłej piłki, staje się coraz bardziej zarozumiała. - Czasy się zmieniają. Kiedyś w każdym zespole prym wiedli starsi zawodnicy. Nastolatków było czterech-pięciu. Teraz zazwyczaj te proporcje są odwrócone. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że młodym często uderza do głowy sodówka. Myślą, że wszystko wiedzą najlepiej - "Krycha" podkreśla, że nie ma na myśli graczy z Bukowej, ale znacznie szersze grono.

32-latek dostrzega jednak pozytywne wyjątki. Jest takim dla niego 17-letni wychowanek GKS-u, Grzegorz Szafrański. - Nie jestem ekspertem w wyławianiu piłkarskich talentów, ale warto przyjrzeć się temu chłopakowi. Już teraz jest ciekawym obrońcą. Poza tym, chętnie słucha podpowiedzi. Widać, że chce się uczyć. Z taką postawą może wiele zdziałać - przekonuje Krysiński. Tydzień temu obaj stworzyli duet stoperów w sparingu z BKS-em Stal Bielsko-Biała.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również