Do ekstraklasy z B-klasy przez GKS Katowice...
30.07.2012
Yahiya pochodzi z Senegalu i do Polski trafił w 2009 roku. - Dlaczego ten kraj? Bo mój menedżer jest Polakiem - wyjaśnia. - Pierwszym zwrotem jakim się nauczyłem było "dzień dobry". A tak w ogóle polski to bardzo trudny język - śmieje się zawodnik. Zaczynał w Stali Rzeszów, z której po pół roku gry przeniósł się do Glinika Gorlice. Następnie trafił do Górnika Wesoła, z którym wywalczył w poprzednim sezonie awans do III ligi. Klub z Mysłowic chciał zatrzymać go u siebie, ale Senegalczyk chciał spróbować swoich sił wyżej. Ostatnio przebywał na testach przy Bukowej.
- W Katowicach mi się podoba. Jest spoko - zapewniał. - Nie wiem jeszcze jak długo będę sprawdzany. Czekam na ostateczną decyzję. Mam też inne propozycje, ale chciałbym zostać w GKS-ie. To najlepsza opcja - podkreślił zawodnik, który regularnie grał w sparingach zespołu Rafała Góraka. Chociażby w tym sobotnim z Koroną Kielce.
Okazuje się, że dziś Yahiya jest bliżej stolicy. - Pożegnaliśmy się z Senegalczykiem, którego trenerzy i kierownictwo Polonii Warszawa "wzięli na pniu". Nam tylko pozostała satysfakcja, że zawodnik od nas trafił do ekstraklasy, bo "Dżimi" był wolnym piłkarzem - powiedział Ryszard Jędyk, prezes Górnika Wesoła.
- A jeszcze niedawno trener Radosłąw Gabiga nie widział dla niego miejsca w IV-ligowym zespole i odsyłał do B-klasowych rezerw. Można więc powiedzieć, że to przeskok z B-klasy do najwyższej ligi w kraju - dodał Jędyk.
- W Katowicach mi się podoba. Jest spoko - zapewniał. - Nie wiem jeszcze jak długo będę sprawdzany. Czekam na ostateczną decyzję. Mam też inne propozycje, ale chciałbym zostać w GKS-ie. To najlepsza opcja - podkreślił zawodnik, który regularnie grał w sparingach zespołu Rafała Góraka. Chociażby w tym sobotnim z Koroną Kielce.
Okazuje się, że dziś Yahiya jest bliżej stolicy. - Pożegnaliśmy się z Senegalczykiem, którego trenerzy i kierownictwo Polonii Warszawa "wzięli na pniu". Nam tylko pozostała satysfakcja, że zawodnik od nas trafił do ekstraklasy, bo "Dżimi" był wolnym piłkarzem - powiedział Ryszard Jędyk, prezes Górnika Wesoła.
- A jeszcze niedawno trener Radosłąw Gabiga nie widział dla niego miejsca w IV-ligowym zespole i odsyłał do B-klasowych rezerw. Można więc powiedzieć, że to przeskok z B-klasy do najwyższej ligi w kraju - dodał Jędyk.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku