Dlaczego Przemysław Pitry opuścił boisko w drugiej połowie?
27.10.2014
To właśnie Pitrego goście z Ząbek najbardziej się obawiali. - Wiedzieliśmy, że klucz do sukcesu tkwi w odcięciu Grzegorza Goncerza od prostopadłych podań, głównie autorstwa Przemysława Pitrego - mówił trener Marcin Sasal. Dlaczego więc sztab szkoleniowy GieKSy ściągnął z boiska tego, którego najbardziej się obawiano?
- Zmiana wynikała z kontuzji. Mam wrażenie, że naciągnąłem mięsień przywodziciela - wyjaśnił Pitry.
- Zmiana wynikała z kontuzji. Mam wrażenie, że naciągnąłem mięsień przywodziciela - wyjaśnił Pitry.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku