Defensywa tyszan sporo zyskała na przyjściu nowego zawodnika

18.01.2010
Po dwóch dniach treningów zadebiutował w barwach KKS-u Tychy. O ile w ofensywie było jeszcze widać zagubienie, to w defensywie Mateusz Bartosz pokazał nieprzeciętne umiejętności.
Środkowy PBG Basket Poznań do Tych trafił na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu. - Trener Niedbalski skontaktował się z władzami klubu, a te wyraziły zgodę na moje przenosimy. Ja również tego chciałem, gdyż grałem do tej pory niewiele, a dla zawodnika w moim wieku najważniejsze jest to, by jak najwięcej występować na parkiecie - wyjaśnia Mateusz Bartosz. Ten utalentowany 23-latek w pierwszym swoim meczu w barwach KKS-u spędził na parkiecie blisko 11 minut. - W kolejnym spotkaniu w Łańcucie powinien już spędzić więcej czasu na boisku. Póki co potrzebuje czasu, by w pełni wdrożyć się w nasz system - zaznacza Mariusz Niedbalski, szkoleniowiec zespołu.

W czasie swojego pobytu na parkiecie Bartosz pokazał jednak, że w niedługim czasie z pewnością będzie stanowił silny punkt defensywy tyszan. - I w ataku również. Musi tylko poznać nasze zagrywki - zapewnia Piotr Hałas, który jako jedyny z drużyny KKS-u miał już możliwość wcześniejszego występowania z tym środkowym. - Znamy się doskonale z kadry Polski U-20 - dodaje. - To mój dobry kolega, który ułatwił mi szybkie wejście w zespół - uśmiecha się nabytek ekipy z Górnego Śląska.

Czego możemy się spodziewać po kolejnych występach wychowanka KK Politechniki Poznań? - Rozmawiałem z trenerem i oczekuje ode mnie przede wszystkim dobrej gry "na desce". Mam również brać udział w kontrach i szybko przenosić się z obrony do ataku, a że lubię biegać i skakać, to nie powinno być z tym problemu - zapowiada Bartosz.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również