Dariusz Fornalak: Jak ktoś do nas dojedzie, to będzie miał gdzie spać
09.07.2010
GKS Katowice wyjechał wczoraj na obóz do Wisły. Tam Dariusz Fornalak ma nadzieję skompletować kadrę zespołu na nowy sezon. - Jest rezerwa w postaci jednego pokoju. Jak ktoś do nas dojedzie, to będzie miał gdzie spać - uśmiecha się trener I-ligowca, który na każdym kroku podkreśla, że - chcąc awansować do ekstraklasy - kolejne transfery to konieczność. - Mam nadzieję, że prezes nie powiedział jeszcze ostatniego słowa - śmieje się Fornalak.
A wywołany do tablicy Jacek Krysiak potwierdza, że w najbliższych dniach klub powinien pozyskać kolejnych graczy. - Pracujemy nad tym - zapewnia. Z tego zaś, co już udało się w tej materii zdziałać, jest zadowolony. - Pozyskani zawodnicy dają gwarancję walki o wysokie cele. Są to mocne transfery - uważa szef GieKSy. Jednak same transfery to nie wszystko...
- Nie mamy czarodziejskiej różdżki. Na wszystko potrzeba czasu, a pamiętajmy, że jesteśmy ze sobą raptem tydzień - przypomina Fornalak. Z drugiej strony, dobra forma w sparingach z Polonią Bytom i MKS-em Kluczbork kazałaby twierdzić, że mimo tak krótkiego czasu coś zdziałać już się udało. - Gdybyśmy po dwóch wygranych sparingach założyli, że jesteśmy już pierwszą siłą ligi, to byłoby to najgorsze, co mogłoby się nam stać - zaznacza trener GKS-u. - Na razie staramy się przyzwyczajać zawodników do zwycięstw. Ale euforia? Co to, to nie - uspokaja.
A wywołany do tablicy Jacek Krysiak potwierdza, że w najbliższych dniach klub powinien pozyskać kolejnych graczy. - Pracujemy nad tym - zapewnia. Z tego zaś, co już udało się w tej materii zdziałać, jest zadowolony. - Pozyskani zawodnicy dają gwarancję walki o wysokie cele. Są to mocne transfery - uważa szef GieKSy. Jednak same transfery to nie wszystko...
- Nie mamy czarodziejskiej różdżki. Na wszystko potrzeba czasu, a pamiętajmy, że jesteśmy ze sobą raptem tydzień - przypomina Fornalak. Z drugiej strony, dobra forma w sparingach z Polonią Bytom i MKS-em Kluczbork kazałaby twierdzić, że mimo tak krótkiego czasu coś zdziałać już się udało. - Gdybyśmy po dwóch wygranych sparingach założyli, że jesteśmy już pierwszą siłą ligi, to byłoby to najgorsze, co mogłoby się nam stać - zaznacza trener GKS-u. - Na razie staramy się przyzwyczajać zawodników do zwycięstw. Ale euforia? Co to, to nie - uspokaja.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku