Czy Wojciech Cygan zostanie na Bukowej na stałe? "Nie będę uciekał"
15.04.2010
Dwa tygodnie minęły już od momentu pojawienia się na Bukowej kuratora... - Cały ten czas podporządkowałem GKS-owi Katowice. Oderwałem się od innych obowiązków. Zawiesiłem kilka ścieżek zawodowych - mówi Wojciech Cygan. A że samemu klubowi wyszło to na dobre, to zaczęły już pojawiać się głosy, że 27-letni adwokat z GieKSą mógłby się związać na stałe.
- Gdyby moja praca została oceniona pozytywnie, to na pewno bym nie uciekał. Ale jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie na takie dywagacje. Nie snuję żadnych długoterminowych planów, a chcę po prostu pomóc GKS-owi - zastrzega Cygan, któremu w tym "reanimowaniu" klubu pomaga... kibicowska miłość. Tej do katowickich barw kurator wcale nie ukrywa.
Zwłaszcza że... - Teraz została ona jeszcze tylko spotęgowana. Można powiedzieć, że jestem zarażony GieKSą - śmieje się osoba nr 1 w klubie. - W tym wszystkim chodzi jednak przede wszystkim o to, żeby za kilkanaście tygodni móc powiedzieć, że pod względem organizacyjnym GKS Katowice jest gotowy na grę w ekstraklasie - podkreśla kurator katowiczan.
- Gdyby moja praca została oceniona pozytywnie, to na pewno bym nie uciekał. Ale jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie na takie dywagacje. Nie snuję żadnych długoterminowych planów, a chcę po prostu pomóc GKS-owi - zastrzega Cygan, któremu w tym "reanimowaniu" klubu pomaga... kibicowska miłość. Tej do katowickich barw kurator wcale nie ukrywa.
Zwłaszcza że... - Teraz została ona jeszcze tylko spotęgowana. Można powiedzieć, że jestem zarażony GieKSą - śmieje się osoba nr 1 w klubie. - W tym wszystkim chodzi jednak przede wszystkim o to, żeby za kilkanaście tygodni móc powiedzieć, że pod względem organizacyjnym GKS Katowice jest gotowy na grę w ekstraklasie - podkreśla kurator katowiczan.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku