Czy plan sztabu szkoleniowego GieKSy wypali? "Myślimy nowocześnie"

09.01.2011
Długie urlopy, jakie piłkarze GKS-u Katowice otrzymali od Wojciecha Stawowego, nieco zaniepokoiły część kibiców. - Tyle że tak naprawdę one wcale długie nie były - odpowiada szkoleniowiec.
Zawodnicy GKS-u Katowice spotkają się jutro na premierowych w tym roku zajęciach. Dla tych z nich, którzy w czasie urlopów klubu nie odwiedzali, będzie to pierwsza wizyta na Bukowej od początku grudnia. Wtedy to Wojciech Stawowy zarządził wolne, podczas którego piłkarze mieli ćwiczyć indywidualnie i zdawać relacje z tego drogą mailową .

- Trenować to nie tylko spotykać się w klubie i uczestniczyć we wspólnych zajęciach. Chłopcy wrócą z pewnym wypracowanym już poziomem sportowym - tłumaczy Stawowy. - Nie można patrzeć na to przez pryzmat utartych standardów. Trzeba myśleć nowocześnie. Skoro przerwa zimowa jest tak długa, to nie chcemy sprawić, by zawodnikom piłka nożna obrzydła. Oni mają być jej głodni. Czasu na wypracowanie formy nam wystarczy - zapewnia.

- Nie będziemy przecież startować na wiosnę w rozgrywkach futbolu amerykańskiego, który byłby dla nas zupełną nowością i musielibyśmy poświęcić mnóstwo czasu na naukę zasad tej gry. Dla tych chłopców futbol to chleb powszedni - wskazuje Stawowy. - Za nasz plan przygotowań do wiosny biorę pełną odpowiedzialność i wiem, że się nie zawiodę. Ci piłkarze mają ogromny szacunek do klubu i jego kibiców, dlatego ciężko pracowali. Byli pod naszą stałą kontrolą, ale i bez tego wywiązaliby się ze swoich zadań.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również