Czy GKS Katowice w końcu strzeli bramkę MKS-owi Kluczbork?

10.04.2011
Trener Wojciech Stawowy w dzisiejszym pojedynku GKS-u Katowice z MKS-em Kluczbork będzie miał do dyspozycji zaledwie 16 zawodników. Wszystko przez urazy, jakie prześladują katowiczan.
Na boisko nie wybiegną Marek Pączęk, który nabawił się kontuzji we wczorajszym spotkaniu drużyny rezerw oraz Tomasz Hołota, Przemysław Pitry, Bartosz Karwan, Tomasz Mazurkiewicz i Michał Zieliński.

Mecz ten będzie bardzo ważny dla układu tabeli. Katowiczanie tracą do MKS-u tylko jeden punkt, a nad strefą spadkową mają ledwie cztery "oczka" przewagi. Atutem GKS-u powinien być własny stadion. W dwóch wiosennych spotkaniach przy Bukowej piłkarze tego klubu nie przegrali. Goście z kolei na wyjeździe w tym sezonie jeszcze nie wygrali.

Za zespołem z Kluczborka przemawia jedynie bilans spotkań między tymi drużynami. Piłkarze MKS-u i GKS-u spotkali się jak na razie trzy razy i wszystkie te pojedynki wygrali dzisiejsi goście. W dodatku katowiczanie jeszcze nigdy nie strzelili temu rywalowi bramki! Szansę na historyczną bramkę będzie miał z pewnością Paweł Olkowski, który powinien po raz kolejny zagrać w ataku.

W ostatniej kolejce gracze GieKSy przegrali na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała, a drużyna MKS-u odniosła zwycięstwo nad Ruchem Radzionków.

GKS Katowice - MKS Kluczbork
niedziela, 17:00
sędziuje Jacek Zygmunt (Jarosław)

Przypuszczalny skład

GKS: Gorczyca - Sokołowski, Szala, Kowalczyk, Niechciał - Goncerz, Sadowski, Cholerzyński, Dziedzic, Chwalibogowski - Olkowski.
źródło: SportSlaski.pl / MKS Kluczbork

Przeczytaj również